Strona:Święci poeci - Pieśni mistycznej miłości.djvu/110

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


21.

Pięknie jest wiele wiedzieć, lecz większa pociecha,
Kiedy kto od dzieciństwa czuje się bez grzecha.


22.

Mędrzec w jeden cel mierzy, bo w dobro najwyższe,
Głupiec za wszystkiem goni i chwyta najbliższe.


23.

Wierzaj mi, jeśli wszystko żądnemi oczyma
Posiąść chcesz, jesteś żebrak i nic w tobie niema —


24.

Poczekaj! gdzie ja pędzę? wszak niebo jest we mnie
Szukać Boga gdzieindziej — daremnie! daremnie!


25.

Najszlachetniejsza z istot w uszlachconem mnóstwie,
Jest człowiek czystej duszy, przy wielkiem ubóstwie. —


26.

Najprościéj iść do Boga przez miłości bramę
Droga nauki wiedzie, przez zakręty same. —


27.

Miłość jest jak królowa; cnoty jak panienki;
Uczynki jak służebne. — Mów, czyjéj chcesz ręki?


28.

Miłość staje przed Bogiem wprost bez opowiedzi, —
Rozum i dowcip długo w przedpokoju siedzi. —