Słownik etymologiczny języka polskiego/baj

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Brückner
Tytuł Słownik etymologiczny języka polskiego
Data wydania 1927
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii
Strona w Wikisłowniku Strona w Wikisłowniku

baj, bajka, bajać, bajęda (do gawędy; różnowiercy katolicką ‘agendę’ i ‘legendę’ tak przedrzeźniali), bajda, bajdała, bajdek, bajkopis, bajeczny, bajdurzyć i badurzyć, już od 16. w. Prasłowo, od pnia ba-, ‘mówić’, p. baśń; cerk. balij, ‘lekarz’ (co zamawia chorobę, jak rus. wracz, ‘lekarz’, od wrat’, ‘mówić, kłamać’), bałakać; u południowych Słowian bajati wręcz ‘czarować’, a w cerk. obawati (zamiast obajati, jak dawati, stawati, obok dajati, stajati) tylko ‘czarować, zamawiać’; u Słowieńców już tak, jak i na Zachodzie: bajati, ‘gadać’; na Rusi bisz (»kak jewo bisz«, ‘jak jego zowią’), z baisz, bajesz ściągnięte. Brak tego pnia Litwie; ogólny on w Grecji, fēmē i fōnē, ‘głos’, fasis, ‘ogłoszenie’, fēmi (doryckie fāmi), ‘mówię’; łac. fāri, ‘mówić’, fama, ‘pogłos’ (cośmy przejęli), fābula, ‘baśń’, (nasze fabuła, fabularz), fās, ‘prawo’ (nefas, ‘krzywda’); niem. Bann, ‘rozkaz’, bannen (stąd banita, ‘wywołaniec’). Tu należą i bajtała, bajtałaszki, ‘fraszki’, ale bajtlować z niem. beuteln. P. bakać.
W 19. w. zaczęto bajki zbierać z ust ludu, przyczem nie obeszło się bez stylizacji literackiej, a nawet bez przymieszki obczyzny (np. u R. Zmorskiego i w jego Wieży siedmiu rycerzy). Dawniejsze pisemnictwo bajką gardziło, Potocki np. pisał o niej: »lepiejby bajkę, jaką mamki z swojej głowy (!!) dzieciom prawią o królu, pisał, i królowej«; »bają poetowie, ale nie tak przecię, jako nasze starki dzieciom przy kolebkach zwykły: był też to król z królową« i t. d. Jedyna u nas wzmianka podobnej bajki fantastycznej u Szczęsnego Herburta (co się ludowemi wątkami chętnie parał) w pisemku bezimiennem z r. 1607, Rozmowa o rokoszu (II, str. 124 wydania Czubka): »własna ona o czerwonym kapturku [niem. Rotkäppchen, o wilku i babce], bez końca i początku bajka«. W 16. w. Rej, np. gromiąc człowieka, puszczającego przestrogi i rady mimo uszu, stale się wyraża: »jakby mu o żelaznym wilku bajał«, — ale takiej bajki nie było nigdy; było tylko podanie historyczne o Gedyminie, że na łowach nocą zaskoczony, śnił o wilku żelaznym i na tem miejscu Wilno » zarąbić« kazał. Inne bajki, np. o smoku wawelskim i szewcu Skubie, wpleciono do dziejów najdowolniej.


Przypisy