Rok dziewięćdziesiąty trzeci/Część trzecia/Księga druga/VII
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Rok dziewięćdziesiąty trzeci |
| Wydawca | Bibljoteka Dzieł Wyborowych |
| Data wyd. | 1898 |
| Druk | Granowski i Sikorski |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Tłumacz | Anonimowy |
| Tytuł orygin. | Quatrevingt-treize |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Co do spichlerza, który rów nie jak biblioteka, miał podłużny kształt mostu, było to poprostu poddasze, pod samem wiązaniem dachu. Obszerna tego poddasza przestrzeń zawalona była słomą i sianem, oświetlona zaś sześcioma dymnikami. Jedyną tam ozdobą była figura Ś-go Barnaby, wyrzeźbiona na drzwiach z nadpisem u góry:
Tak więc, wysoka i szeroka wieża sześciopiętrowa, mająca tu i owdzie kilka otworów, jedyne drzwi żelazne do wejścia i wyjścia, wychodzące na przedpiersie mostowe, zwodzonem przęsłem zamknięte; za wieżą las; przed wieżą zarośla na płaskowzgórzu wyżej niż most położone, a niżej niż wieża; pod mostem, między wieżą i płaskowzgórzem parów głęboki, wązki, pełen krzaków, potok w zimie, strumyk na wiosnę, rów kamienisty w lecie — oto czem była wieża Gauvain, zwana la Tourgue.