Poezye Michała-Anioła Buonarrotego/XLI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Michelangelo Buonarroti
Tytuł Poezye Michała-Anioła Buonarrotego
Podtytuł Sonety
Wydawca Redakcya „Niewiasty“
Data wydania 1861
Druk K. Prochaska
Miejsce wyd. Kraków – Cieszyn
Tłumacz Lucjan Siemieński
Tytuł orygin. Rime
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Włoski oryginał
XLI.

Posciach’ appreso ha l’arte intera e diva
Dalcun la forma e gli atti, indi di quello;
D’umil materia in semplice modello
Fa il primo parto, e’l suo concetto avviva.

Ma nel secondo in dura pietra viva
S’adempion le promesse del martello,
Ond’ei rinasce, e fatto illustre e bello,
Segno non è che sua gloria prescriva.

Simil di me model nacqu’io dapprima,
Di me model, per opra più perfetta
Da voi rinascer poi, Donna alta e degna.

Se il men riempie, e’l mio soperchio lima
Vostra pietà, qual penitenza aspetta
Mio cieco e van pensier, se la disdegna?






Polski przekład
XLI. [1]

Gdy sztuce boskiéj pochwycić się zdarzy
Czyj rys i postać — zaraz z gliny podłéj
Urabia model podług swojéj modły,
I ten najpierwszy poród życiem darzy.

W drugim dopiero swojéj obietnicy
Dłuto dotrzyma na żywym kamieniu,
I dzieło sztuki w udoskonaleniu
Niema już żadnéj swéj sławie granicy.

Tak i ja na świat przyszedłem najprzódy
Modelem sobie; dziś przy łasce Twojéj
W doskonałości przerodzę się cudy,

Jeśli twa litość co zbytnie wykroi,
A brak wypełni; — lecz jeśli mną wzgardzi,
Dotkniesz mię w pyszném złudzeniu najbardziéj.







Przypisy

  1. XLI. W zbiorze poezyj sonet ten, równie jak sonet oznaczony liczbą XIX, noszą na tytule napis: Alla Signora Vittoria Colonna Marchesana di Pescara. Są one z rzędu tych, z któremi niepotrzebował się taić, gdyż trzymały się w granicach uwielbienia dla dostojnéj Pani, będącéj przedmiotem powszechnego szacunku. Sonet wyżéj wymieniony najlepiéj oddaje charakter tego związku między artystą a margrabiną. Uważa się on jako model wyszły z rąk natury, który dopiero wydoskonali jej ręka, jeżeli ona przez litość

    „co zbytnie wykroi
    „A brak wypełni“ —

    M. A. często używa tego rzeźbiarskiego porównania, wziętego ze sposobu modelowania w glinie przez nakładanie i rzeźbienia w kamieniu przez odcinanie dłutem niepotrzebnych cząstek. Widocznie prosi ją, żeby się zajęła jego moralném wykształceniem; lęka się jednak odmowy, bo ta upokorzyłaby go boleśnie.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Michał Anioł i tłumacza: Lucjan Siemieński.