Poezye Michała-Anioła Buonarrotego/XL

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Michelangelo Buonarroti
Tytuł Poezye Michała-Anioła Buonarrotego
Podtytuł Sonety
Wydawca Redakcya „Niewiasty“
Data wydania 1861
Druk K. Prochaska
Miejsce wyd. Kraków – Cieszyn
Tłumacz Lucjan Siemieński
Tytuł orygin. Rime
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Włoski oryginał
XL.

Non sempre al mondo è si pregiato e caro
Quel che molti contenta,
Che non sia alcun che senta
Quel ch’é lor dolce, a sè crudo ed amaro.
Ma spesso al folle volgo, al volgo ignaro
Convien ch’altri consenta,
E mesto rida dov’ei ride e gode,
E pianga allorchè più felice siede.
Jo del mio duol quest’ uno effetto ho caro,
Ch’alcun di fuor non vede
Chi l’ alma atrista, e i suoi desir non ode:
Nè temo invidia, o pregio onore o lode
Del mondo cieco, che rompendo fede
Più giova a chi più scarso esser ne suole,
E vo per vie men calpestate e sole.






Polski przekład
XL. [1]

Co pospolity gmin cieszy i nęci,
Nierówno bywa na świecie cenione:
I tak nie jeden w wybuchu niechęci,
Co drugim słodkie, powie że mu słone.
Lecz też i często trzeba ci pozornie
Z surowym tłumem iść sfornie,
I z nim się cieszyć, choć dojmują smutki;
Płakać, choć nie ma pobudki. —
Mnie w mych cierpieniach to jedno pociesza,
Że niewyczyta nikt na mojéj twarzy:
Z czego mi serce pęka, o czém marzy;
Bo nikt odemnie mniéj sobie nieważy,
Bądź czci, bądź pochwał, bądź gniewów téj rzeszy,
Co najwierniejszą bywa dla przewrotnych;
Więc się dróg trzymam dzikich i samotnych.







Przypisy

  1. XL. W wierszach tych przebija nieco goryczy i dumy; M. A. mógł je pisać w późnéj starości, kiedy zawiść dogryzła mu z różnych stron. Wyrażenie się na końcu: „dróg szukam dzikich i samotnych“ maluje całe jego życie. Wciągniony w obowiązki towarzyskie, nie mógł znosić tych więzów, a ludzi znał aż nadto, aby ich poszukiwać. Stojący sam swym jeniuszem, dumny z téj niepodległości, za nic sobie ważył gniewy groźnego Juliusza II; odrzucił świetne propozycye Karola V, króla francuzkiego i księcia Toskańskiego, przenosząc niepodległość nad dostojeństwa, ciszę nad hałaśliwą pokaźność, słodycze przyjaźni nad łaskę panujących, swoją pracownię nad dwory książęce — sam jeden w tym wieku może miał prawo powiedzieć.
    „vo per vie men calpestate e sole.“


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Michał Anioł i tłumacza: Lucjan Siemieński.