Poezye (Koroway-Metelicki, 1893)/Przedmowa
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Przedmowa |
| Pochodzenie | Poezye |
| Wydawca | Księgarnia Polska Br. Rymowicz |
| Data wyd. | 1893 |
| Druk | W. L. Anczyc i S-ka |
| Miejsce wyd. | Petersburg |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały zbiór |
| Indeks stron | |
W zbiorku niniejszych mych poezyj zamieściłem parę wierszy, powstałych przed laty dziesięciu, natury czysto subjektywnej. Rzeknie ktoś: co światu do twych uczuć, do twych radości i smutków? Istotnie, radość, a zwłaszcza smutek i ból są chlebem powszednim milionów.
Zarozumiałością jest spowiadać się ze swych uczuć publicznie. Gdy jednak uczucia i myśli jednostki krystalizują się w formy estetyczne, w razie danym w formy poetyckie, stają się wtedy już tworem sztuki i jako takie, mają prawo być okazane na widok publiczny.
Ta przyczyna uzasadnia pomieszczenie omawianych wierszy. Wogóle zaś wydaję cały ten skromny zbiorek mych poezyj z powodu, że oddawna nosząc w piersi zarodki negujące życie, a obecnie czując się na zdrowiu gorzej, nie chciałbym, aby poszło na marne to, na co, jakkolwiekbądź, złożyły się lepsze pierwiastki ducha mego.
Tyle do czytelnika. Zresztą powiem za Syrokomlą:
i dalej za tym-że Syrokomlą:
„A Wy, Wiaro, Nadziejo, ty Miłości Boża,
Ja czasem z harfą, przyjdę do twego podnoża,
Pobłogosław me pieśni, jako wdowie grosze,
Czy je w ciszy zanucę, czy światu ogłoszę“...
Boży-Dar.