Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/Rozmowa bydląt

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Upiór i Dżuma Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 89. Rozmowa bydląt • Lucjan Siemieński Niedźwiedź
Upiór i Dżuma Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
89. Rozmowa bydląt
Lucjan Siemieński
Niedźwiedź

Wedle mniemania ludu ruskiego zwierzęta domowe, jako to: konie, woły i krowy w niektóre nocy następujące po pewnych dniach świątecznych, prowadzą ze sobą rozmowę ludzkim językiem; rozmów tych podsłuchiwać się niegodzi pod utratą życia, co potwierdza niniejsze podanie: Pewien bogaty gospodarz wyszedł tajemnie na swą oborę, w nocy przed Nowym Rokiem, aby podsłuchać rozmowy swego dobytku; po pewnéj chwili oczekiwania, para najładniejszych siwych wołów naprzód się położyła, inne woły pytały ich: dla czego tak wcześnie się kładą i czemuby były smutne? Pytane odpowiedziały: Jak nam się nie smucić, jak nam nieodpoczywać, kiedy jutro, nim się dzień skończy, będziemy wprzężone do najcięższéj roboty. — A to jakiéj? pytały inne woły. — Ach! odpowiedziały pierwsze: Nasz gospodarz dobry i łaskawy, miał Bóg wie, jak długo żyć; a tymczasem wyszedł naszéj podsłuchiwać rozmowy i za to téj jeszcze umrze nocy, a my będziemy go wieźli jutro do grobu.
Nazajutrz odbył się pogrzéb gospodarza i para siwych, najładniejszych wołów odwiozły go na smętarz.