Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/Morskie oko

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Czechy wędrowne Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 108. Morskie oko • Lucjan Siemieński Skarbnik
Czechy wędrowne Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
108. Morskie oko
Lucjan Siemieński
Skarbnik

Jezioro to, podług podania górali tatrzańskich, ma być nie do zgłębienia i łączyć się z morzem Adryatyckiém. Pan jakiś płynąc morzem rozbił się w czasie okropnéj burzy: życie jednak uratował, straciwszy wszystkie swoje kosztowności. Długo w smutku pogrążony szukał po nad morskim brzegiem swojéj szkatułki, pełnéj drogich kamieni, ale nadaremnie. Podróżując po świecie, odwiedzał także Tatry i głośne po wszystkich karpackich krajach Morskie oko. Płynąc pełcią (tratwą) po tém tajemniczém jeziorze, postrzega nagle owę szkatułkę i kawały drzewa okrętowego. Wydobywają to johasy; była zamknięta, nienaruszona jak przy rozbiciu i kosztowności wszystkie zawierała.