Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/Morowa dziewica

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Pomorek na bydło Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 132. Morowa dziewica • Lucjan Siemieński Miłosław zabezpieczony od morowego powietrza
Pomorek na bydło Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
132. Morowa dziewica
Lucjan Siemieński
Miłosław zabezpieczony od morowego powietrza

We wsi jednéj na Litwie zjawiła się morowa dziewica, i według zwyczaju przezedrzwi lub okno wsuwając rękę i powiewając czerwoną chustką, rozwiewała śmierć po domach. Mieszkańce zamykali się warownie, ale głód i inne potrzeby wkrótce zmusiły do zaniedbania takowych środków ostrożności; wszyscy więc czekali śmierci. Pewien szlachcic, lubo dostatecznie opatrzony w żywność, i mogący najdłużéj wytrzymać to dziwne oblężenie, postanowił jednak poświęcić się dla dobra bliźnich: wziął szablę Zygmuntowską, na któréj było imie Jezus, imie Marya i tak uzbrojony otworzył okno do domu. Szlachcic jednym zamachem uciął straszydłu rękę i chustkę zdobył: umarł wprawdzie i cała jego rodzina wymarła, ale odtąd nigdy we wsi nieznano morowego powietrza. Chustka owa miała być zachowaną w kościele jakiegoś miasteczka.
Powiadają także, że powietrze w postaci niewiasty w białe szaty przybranéj na wysokim wozie o dwóch kołach objeżdżało wszystkie sioła. A gdy przed który dom przybyła, pokazując zapytywała: Co robicie? — Gdy odpowiedziano: Nic nierobimy, tylko Boga chwalimy; — ponurym dodawała głosem: — Chwalcież go na wieki i w tym domu zaraz niepanowała. Gdy wieczorem gdzie przybyła, a na zapytanie: czy śpicie? odpowiadano: Śpiémy. — Wtedy rzekło: śpijcież na wieki! i całe wymierało domostwo.