Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/Miawki

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Dobrochoczy Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 128. Miawki • Lucjan Siemieński Wodnice (Wandinini)
Dobrochoczy Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
128. Miawki
Lucjan Siemieński
Wodnice (Wandinini)

Bogińki te przykrząc sobie w górnych przestworzach, zamieszkanych przez dawnych bogów, każdorocznie zbiegają na ziemię, w porze, kiedy zboża zaczynają wysypywać kłosy, a tém samém bezpieczne im zapewniają schronienie; są to dziewice zachwycającéj urody, żywe, wesołe, mimo to jednak okrutne. Na osoby młode, zabłąkane pośród łanów kłosistych, napadają, pochwyconą ofiarę przez różne sztuki wprowadzają w dobry humor, a potém łaskotaniem zmuszają do najgwałtowniejszego śmiechu, póki życia nieskończy. Krwią takiéj ofiary karmią się i różne złości czynią ludziom. Podług podania miały one główne siedlisko na górze Ihrowiszczu; był tam staw przeczystéj wody, w którym lubiły się kąpać, były i ogrody pełne pięknych kwiatów i owoców. Zdarzyło się, iż na swéj górze spotkały pasterza, grającego sobie na skrzypeczkach; oskoczyły go, zawiodły korowód i nie chciały go więcéj z swego koła wypuścić. Długo, bardzo długo szukał go brat stroskany, aż wreszcie ujrzawszy stojącego w kole Miawek, napiął łuk i strzałę na nie wypuścił. Tym sposobem uwolnił brata od zaklętego tańca, ale rozgniewane Miawki przeniosły się na Czarną górę w Tureczczyznie, a z nimi błogość i urodzaj gór ruskich.