Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie/Św. Bronisława

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Wizerunek Zbawiciela w trybunale lubelskim Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie • 74. Św. Bronisława • Lucjan Siemieński Założenie Kijowa
Wizerunek Zbawiciela w trybunale lubelskim Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
74. Św. Bronisława
Lucjan Siemieński
Założenie Kijowa

Św. Bronisława, panna zakonna w klasztorze Św. Norberta Zwierzynieckim, na modlitwie będąca, widziała od kościoła Św. Trójcy, w którym leżało ciało Św. Jacka Odrowąża, brata jéj rodzonego, drogę jasno świetną ku niebu, po któréj Najświętsza Panna w poczecie wielu innych świętych, wziąwszy Św. Jacka za rękę, prowadziła do nieba, śpiewając owe słowa z pisma: Pójdę na górę Mirry i na wzgórki Libanu. O czém, gdy Św. Bronisława opowiadała siostrom zakonnym i wskazywała im palcem na niebo, wszystkie uwierzyły i poupadały na kolana, jedna tylko z sióstr znalazła się, co ze szyderstwem rzekła: nic ja niewidzę, siostro Bronisławo, wam się pomięszało w głowie! Ledwie te słowa wyrzekła, sama wpadła w wielkie pomięszanie zmysłów; i odtąd, jak chce mieć podanie, zawsze jedna z sióstr Norbertanek dotknięta jest tém nieszczęściem.