Pocieszne wykwintnisie (1926)/Scena trzynasta

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Molier
Tytuł Pocieszne wykwintnisie
Pochodzenie Bibljoteka Narodowa Serja II Nr. 43
Data wydania 1926
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Druk Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Tadeusz Boy-Żeleński
Tytuł orygin. Les Précieuses ridicules
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
SCENA TRZYNASTA
LUCYLLA, CELIMENA, KASIA, MAGDUSIA, MASCARILLE, JODELET, MARYŚKA, ALMANZOR, GRAJKI

MAGDUSIA

Mój Boże, drogie moje, chciejcie nam wybaczyć. Tym panom przyszła ochota obudzić duszę w naszych nogach, dlatego posłałyśmy po was, aby wypełnić liczebne braki zabawy.

LUCYLLA

Bardzo uprzejmie.

MASCARILLE

To taki tylko balik, na prędce; ale, któregoś dnia, wyprawimy paniom bal w całej okazałości. Czy grajkowie już przyszli?

ALMANZOR

Tak, jaśnie panie; są tutaj.

KASIA

Proszę was, drogie, chciejcie usiąść.

MASCARILLE kręcąc się sam jeden, jakby gotując się do tańca:

La, la, la, la, la, la, la, la.

MAGDUSIA

Jaką on ma zgrabną figurę.

KASIA

Znać, że tańczyć musi pierwszorzędnie.

MASCARILLE zaprosiwszy Magdusię do tańca:

Serce moje zatańczy kuranta nie gorzej od nóg. Hej, tam! skrzypce! Do taktu, do taktu. Och! cóż za ciemięgi! Niema sposobu tańczyć przy nich. Niech was wszyscy djabli porwą! Nie umiecie grać jak należy? La, la, la, la, la, la, la, la. Żwawo! o, dławidudy jedne!

JODELET tańcząc za nim:

Hola! nie tak żwawo; dopieroco wstałem z łoża boleści.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Molier i tłumacza: Tadeusz Boy-Żeleński.