Pieśni ofiarne/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Rabindranath Tagore
Tytuł Pieśni ofiarne
Data wydania 1918
Wydawnictwo E. Wende i Spółka
Druk Wł. Łazarski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Józef Jankowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: Pobierz Cały tomik jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron


23.

Próżno czekałem na Niego noc całą, —
Lękam się, czyli w ranka szczyptę białą,
Gdy zadrzemała ma dusza znużona,
Nie był tu, jako chwila już wyśniona...
O, pozostawcie, druhowie, otworem
Drzwi — nie zrażajcie Go pytaniem skorem!

Gdy mnie szmer Jego nie obudzi kroków,
To mnie nie ruszcie, nie płoszcie uroków, —
Ani sejm ptaków głośnych, ni hulanka
Wiatru rannego na uczcie poranka
Niech mnie nie budzi — a nawet jeżeli
Pan się przybliży do mojej pościeli...

O, mój śnie złoty! W tej cudów godzinie
Pierzchnij na Jego dotknięcie jedynie!
Oczy zamknięte! zbudźcie się bez grzechu
Na światło Jego jedynie uśmiechu,
Gdy już przedemną stanie, jak promienny
Sen, unoszący się z ciemności sennej.


Najpierwszem światłem, najpierwszym urokiem
Kształtu niech jawi się przed moim wzrokiem!
Pierwszy radości krzyk zbudzonej duszy
Niechaj od Jego blasków się odkruszy, —
I niech mój powrót do siebie, jak raca
Złota, natychmiast do Niego powraca!





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Rabindranath Tagore i tłumacza: Józef Jankowski.