Pieśni Petrarki/Sonet 33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 33.

Sonet ten wraz z dwoma następnemi stanowi tak zwany Łańcuch (catena), wiążący je nietylko ciągiem myślowym, ale i pewną plątanina rymów, niepodobną do odtworzenia w przekładzie. Treść tu jest taka. Laura nieobecną była przez dni dziewięć, w ciągu których panowała burzliwa niepogoda i tę poeta na karb nieobecności swej kochanki składa.

Gdy miejsc swej chwały krzew ten nie jest bliski
W którym Feb niegdyś uczcił kształt dziewiczy,
Gwałtownym Wulkan zieje tchem i ryczy,
Dla władcy Niebios kując chmur pociski!
Więc gdy deszcz z wichrem, szrony łącząc z błyski,
Z dwóch pór się związek splącze tajemniczy,
Spłakana ziemia pełna jest goryczy.
Iż dzień miłosne odjął jej uściski.
Wtedy rozsierdzon Czasu Bóg i Wojny —
Okrutnych dwoje gwiazd — i Orion zbrojny,
Żeglarzom biednym kruche rudle trzaska.
Tak się powietrza mści i wód niełaska!
Gniewna, wraz ze mną, że ją niebo dzieli
Z tą, w twarzy której topią wzrok Anieli. —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.