Pieśni Petrarki/Sonet 25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 25.

Im bliższy jestem ostatecznej chwili,
Która niedoli ludzkiej kresem bywa,
Tem jaśniej widzę: jak jest rzecz pierzchliwa
Czas, i jak chytrze wszelką ufność myli.
Więc sobie mówię: — Cóż jest lepsze: czyli
Śmierć? czy też Miłość? — Ta, gdy serc ogniwa
Tak łatwo jakby nigdy nic rozrywa,
Śmierci się oddać pewniej jest i milej!
Bo z życia kresem pierzcha sen zwodniczy,
W którym zbyt długo dusza zostać życzy,
Łzy i uśmiechy, gniewy i tęschnoty.
I oto widzim poprzez tuman złoty:
Jak nikłe widma człowiek rad ugania,
I jak bywają rzeczą czczą wzdychania. —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.