Pieśni Petrarki/Sonet 18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Sonet 18.
Do Laury.

Tęschny, iż dotąd rymów mych nie zdobię
Twych wdzięków chwalą, wracam ku tej porze,
Kiedym cię ujrzał taką. iż nie może
Stać się, bym inną upodobał sobie.
Lecz słabe na to choćby ręce obie —
Niż dzieło gładzić, lepiej pióro złożę...
Gdyż umysł znając niemoc swą, w pokorze
Wraz ze mną w jednej bezwładnieje dobie.
Nieraz z ust serce chciałem wydać słowy,
Lecz mi zostawał w piersi głos mej mowy —
Jakiż dźwięk mógłby wzbić się wlot tak śmiały!
Nieraz się chciałem wypowiedzieć wierszem,
Lecz pióro, ręka, nawet myśl, przy pierwszem
Usiłowaniu, zwalczone zostały! —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.