Pieśni Petrarki/Canzona XIX

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Francesco Petrarca
Tytuł Pieśni Petrarki
Data wydania 1881
Wydawnictwo nakładem tłumacza
Drukarz Józef Sikorski
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Felicjan Faleński
Źródło Skany na commons
Indeks stron
Canzona XIX.

Canzona ta niemożebna do dokładnego odtworzenia w formie oryginału, sposobem Prowansalskim, wszystkiego ma tylko trzy rymy, w najrozmaitszy sposób wracające.

Gdybym rzekł kiedy: żem jest w nienawiści
U tej, co właśnie życie dałbym dla niej —

Gdybym rzekł: żem wziął w dziale dolę czarną,
Lub żem w niewoli u niedobrej pani —
Gdybym to mówił — niech najuroczyściej,
Nędza i strach, jak złe ziarno
W duszy się mojej rozgarną,
I niechaj zawsze i wszędzie
Pani mi moja coraz sroższą będzie!

Gdybym to mówił — Miłość swe oszczepy
Niech utkwi we mnie z siłą niesłychaną —
Gdybym to mówił — ziemia, ludzie. Bogi,
Niech mi wrogami po jej stronie staną —
Gdybym to mówił — ta, co w żądzy ślepej
Ku śmierci wiedzie mię srogiej,
W godzinie ostatniej trwogi
Niech mi i w czynie i w słowie
Niemiłosierdzie niby bój wypowie!

Gdybym rzekł kiedy — czego strzeż mię Boże —
Iż z dróg mej Pani radbym zbiedz niegodnie —
Gdybym rzekł — żądzą niech mi spłoną lica
Tem potężniejszą, im w niej żądza schłodnie!
Gdybym to mówił — niechaj nigdy zorze.
Ni słońca blask, ni księżyca,
Wzroku mi już nie zachwyca:
I raczej burza szalona
W krwiste mię fale pchnie, jak Faraona!

Gdybym to wyrzekł — dla mej piersi wzdętej
Od niej ucisku najtwardszego życzę!
Gdybym rzekł — niech mię okrutnemi słowy
Zmoże, jak wprzód mię zmogły jej słodycze!
Gdybym rzekł — niech mi dadzą śmierć jej wstręty,
I niechaj w ciemni grobowej,
Bez łez, bez łkania, bez mowy.
Chcę próżno: by ze mnie duszę
Wzięto, przez którą, wiecznie kochać muszę! —

Lecz gdybym tego nie rzekł — czem mi wzbiera
Nadzieją wzdęte serce w życia wiośnie,

Którego życia kruchą łódkę raczy
Laura swym sterem rządzić tak litośnie
Że chcąc czy nie chcąc stać się musi szczera —
To ja, nie mogąc inaczej,
Gdy już sam siebie z rozpaczy
Stracić mam, — tedy, przez Boga!
Nie będę taił: jak mi prawda droga.

Nie — tego nigdy nie zaprzeczę, ani
Za majętności żadne, ni za złoto!
Niech więc zwycięży jasność — i niech z chwałą
Stopy jej kłamstwo niegodziwe zgniotą!
Miłości! jeśli ciebie Moja Pani
Spyta — to powiedz jej śmiało:
Żem gotów duszą mą całą,
Raczej, w okrutnej mej doli
Raz umrzeć — niźbym konać miał powoli!

Toćżem za Rachel służył nie za Liję —
Więc słuchaj, o jasnowłosa!
Ponieważ nikt nie wie, czyje
Skonanie kiedy wybije.
Ty mię wraz z sobą w wspólne weź Niebiosa! —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Francesco Petrarca i tłumacza: Felicjan Faleński.