Pieśń wenecka

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Od morza wiatr i mgły i chłód —
Gondola mknąc kanałem,
Kołysze się raz w tył, raz wprzód,
Jak dziewczę gibkiem ciałem.

Łabędzi metalowy dziób
Podnosi w górę dumnie
I mknie przez cichą głąb, jak grób,
Podobna czarnej trumnie.

Pałaców marmurowy rząd
Ma w sobie sen cmentarzy;
Półmartwej wody senny prąd
U progów ich się waży.

Na Anioł Pański biją z wież
Rozległe, pełne dzwony —
Niech będzie światu wzdłuż i wszerz
Pokój błogosławiony...

Niech będzie światu wszerz i wzdłuż
Anielskie pozdrowienie,
Od ziem do ziem, od mórz do mórz
Sen dobry i spocznienie...

Niech się osuszą wszelkie łzy,
Ból każdy niech się stłumi — —
Z Adryatyku lecą mgły
I wicher głucho szumi.

Z Adryatyku leci szum,
Wzburzonych fal pieśń dzika — —
Na placu Marka ludzi tłum,
Wesoło gra muzyka.

Ile tam ócz i ust i łon — —
Hej, gondoljerze, żwawo!
Na Anioł Pański przebrzmiał dzwon,
Latarnie lśnią jaskrawo.

Ostatnie już z mosiężnych ech
Zginęło w chmur całunie —
Na placu Marka gwar i śmiech,
Pstry kobiet rój się sunie.

Ile tam pragnień, ile żądz,
Ile tam ognia płonie:
Namiętność rzeką płynie, rwąc
Ten cały tłum w swe tonie.

Jak się tam w żyłach skłębia krew,
Jaki kurcz usta chwyta,
Jak palce drżą, ściąga się brew,
Pierś dyszy półodkryta...

Jak tam omdlale chwieją się
W biodrach kibicie gibkie;
Jak błyskawica złota mknie
Z oczu spojrzenie szybkie...

Vogue la galère! Dalej w tłum
Hej, gondoljerze, żwawiej!
Tu wichru jęk i morza szum,
Na placu tłum się bawi.

Tu łkanie fal i wichru jęk,
Mrok głuchą leży ławą:
Na placu śmiech i gwar i dźwięk,
Latarnie lśnią jaskrawo.

Vogue la galère! Resztę dni
W bacchicznym przeżyć szale,
Zużyć ostatnią kroplę krwi — —
Dość miejsca jest w kanale...


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Kazimierz Przerwa-Tetmajer.