Pieśń koryfeuszów

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Orkan
Tytuł Pieśń koryfeuszów
Pochodzenie Poezje Zebrane tom II
Redaktor Stanisław Pigoń
Wydawca Wydawnictwo Literackie
Data wyd. 1968
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
PIEŚŃ KORYFEUSZÓW

Bawmy się, młodzi! wszak mamy czas!
Na cóż jest życie? — a śmierć daleka...
I rok za rokiem szybko ucieka —
Starość zgrzybiała przeraża nas!...
Więc przyspieszajmy przedzgonne chwile —        5
Jak mamy spocząć — to na mogile!...
Teraz się bawmy — wszak mamy czas!...

Hej! przehulajmy wesoły wiek!...
Co nam kajdany? co nam Ojczyzna?
Bawmy się, młodzi! wszak każdy przyzna,        10
Że i w niewoli swobodny człek!
Przecież nam więzy nie zgryzą kości —
Paląc na czole znamię podłości,
Więc przehulajmy wesoły wiek!...

Bawmy się, młodzi! hej, na bok wstyd!        15
Dłoń nam podadzą próżni bogacze —
Nad upadłymi nikt nie zapłacze —
My zwyciężymy w walce o byt!...
Oni dla chleba — my dla zabawy —
Do takiej pracy dość mamy wprawy;        20
Bawmy się, młodzi! hej, na bok wstyd!...

Któż to z nas szydzi? — zgrzybiały stan!...
Hej, głupstwo, bracia! my szklanicami
Pijmy ich zdrowie — choć nie są z nami!...
Oni ból cierpią z przeszłości ran;        25
Dla fantazyi — bili się, głupi!...
I cóż wygrali ci kościotrupi? —
Oni nędzarze — z nas każdy pan!!!...




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Orkan.