Pieśń (Bracia, nuż do koła...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Konstanty Damrot
Tytuł Bracia, nuż do koła...
Pochodzenie Wianek z Górnego Śląska
Wydawca Ignacy Danielewski
Data wydania 1867
Druk Ignacy Danielewski
Miejsce wyd. Chełmno
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Pieśń.

Bracia, nuż do koła,
Gdzie radość nas woła,
Do wina, do piwa
Siadajmy wraz!
Niechaj zgraja Niemców złośliwa
Z gniewu się unosi,
Śmielej radość naszą niech głosi
Dziś każdy z nas.
Ne pójdemy do dom aż rano,
Aż bude switano,
Ne pójdemy do dom aż rano,
Aż bude deń!

Zawsze niech przy szklance
I przy pogadance,
W zgodzie, wesołości,
Brzmi polski śpiew;
Niech się szarpie, kto chce, z złości,
Nas zmięszać nie zdoła;
Przyjaźń, wino, pieśń wesoła,
Ogłuszą gniew.
Ne pójdemy do dom aż rano,
Aż bude switano,
Ne pójdemy do dom aż rano,
Aż bude deń!


Co wino — nie woda,
Gdzie przyjaźń — tam zgoda,
Kto z nami — niech pije
I poda dłoń!
Niechaj drogi Górny Szląsk żyje
I język ojczysty!
Taki zawsze śpiew nasz ognisty,
Tu na to dłoń!
Ne pójdemy do dom aż rano,
Aż bude switano,
Ne pójdemy do dom aż rano,
Aż bude deń!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Konstanty Damrot.