Pamiętasz? Jako rozhukane wody —

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Julian Ejsmond
Tytuł Miłość wieczna
Podtytuł Pamiętasz? Jako rozhukane wody —
Pochodzenie W słońcu
Data wydania 1930
Wydawnictwo Księgarnia św. Wojciecha
Drukarz Drukarnia św. Wojciecha
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
II.

Pamiętasz? Jako rozhukane wody —
czas mijał w pędzie swoim rozszalały.
Zakuły ziemię całą zimne lody,
a świat iskrzący był i śnieżnobiały...

Umarły kwiaty... Zwierz wyginął w borze,
wymarł odyniec i pierzchliwa łania...
Mróz zabił ptaki w lazurów przestworze,
lecz nie zamroził naszego kochania...

Co dzień chodziłem z oszczepem na foki.
Łowiłem ryby w zielonej zatoce...
A kiedy zmierzch już zapadał głęboki,
ogień mi dom mój wskazywał w pomroce.

Wracałem w owem trzaskającem zimnie
napół przytomny, zamarznięcia bliski,
aż młode ciało twe poczułem przy mnie...
aż rozpaliły mię twoje uściski...




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Julian Ejsmond.