O błędach świeckich urzędów

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Mikołaj Rej
Tytuł O błędach świeckich urzędów
Podtytuł (żale plebana z „Krótkiej rozprawy miedzy trzemi osobami“)
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron

MIKOŁAJ REJ.
O BŁĘDACH ŚWIECKICH URZĘDÓW.
(ŻALE PLEBANA Z „KRÓTKIEJ ROZPRAWY MIEDZY
TRZEMI OSOBAMI“).

Atkniż jedno świeckich urzędów,
Jeśli tam nie więcej błędów,
A jako wam też przychodzą?
Bo się tak z wami nie rodzą?
A ze sta was jeden siędzie
Takim kształtem na urzędzie,
Aby jedno prawdę mnożył,
A swe pożytki odłożył.

Chyba drobnych kęs cześników,
Chorążych, wojskich, stolników....
Ale, gdyby nie pamiętne,
I sędzić też nic niechętne,
Ale, więc nie szkoda pracej,
Kiedy już kto pewien płacej.
Bo uźrzysz ony proroki,
Kiedy już odsądzą roki,
Sporo im więc młyny mielą,
Kiedy sie pamiętnem dzielą.
A to barzo łowne pole,
Sporzej młócić, niż w stodole....
Wiarę snadź z sejmu naszego
Nie słychamy nic dobrego:
Już to kielka niedziel bają
A w niwczem sie nie zgadzają.
Podobno, jako i łoni,
Każdy na swe skrzydło goni;
Pewnie pospolitej rzeczy
Żadny tam nie ma na pieczy.
Boć i owi z pustą głową,
Co je rzkomo posły zową,
Więcej też sobie folgują,
A to, co jem trzeba, kują.
Bo jedni są, co sie boją,
Drudzy o urzędy stoją;
Jako tako pochlebuje,
Gdy kto co smacznego czuje.
Bo, acz to jest wielki urząd,
Kto chce łatać ten spólny błąd,
Lecz, gdy nie będzie pilności
A prawej spólnej miłości,
Przedsię, z oną płochą radą,
Na chromem do domu jadą....

(1543).



Zobacz też[edytuj]


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Mikołaj Rej.