Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa/Nieogarniony światem ojców naszych Boże

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Nieogarniony światem ojców naszych Boże!
Ty, który jeden nie znasz płochéj wieków zmiany,
Otośmy Twych ołtarzów oblegli podnoże,
Nigdy lud Tobie miły, a teraz znękany;
Więc gdy za sobą przemówić nie śmiemy,
Pozwól, niech dawne łaski wspomniemy.

Już lat tysiąc niewrotnéj swéj obiega drogi,
Jako się pobraciłeś z ojcami naszymi,
A wyrwawszy im z ręku ciosane ich bogi,
Świętém prawdy obliczem błysnąłeś téj ziemi.
I dałeś poznać wśród błędów zamieci,
Żeś Ty ich Ojcem, a oni Twe dzieci.

Te same świątyń szczątki, mchem porosłe siwym,
Patrzały na Twe z ojcy naszymi przymierze,
Jak oni Cię uznawszy być Bogiem prawdziwym,
Mieli Ci wiernie służyć w niepośliznéj wierze;
A Ty nawzajem przyrzekłeś łaskawie
Im przewodniczyć w wielkości i sławie.

Ty żyjesz i żyć będziesz, chociaż świat upadnie,
Tyś policzył do włoska na tych głowach włosy;
Nie traf ślepy, nie koléj narodami władnie,
W twoich się ręku rodzą i czasy i losy.
Więc gdy nie możesz karać bez przyczyny,
Los nasz być musi płodem naszéj winy.

Łzy nasze są świadkami błędu i poprawy,
A Ty patrzeć nie możesz na łez ludzkich zdroje,
Ni się wyprzesz Twych dzieci, Rodzicu łaskawy!
Cóż Ci zostaje? wyrzec dawne słowa Twoje:
Kośći spruchniałe, powstańcie z mogiły,
Przywdziejcie ducha i ciało i siły. Amen.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).