Nocnej chwili, w poluśmy byli

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Nocnej chwili, w poluśmy byli
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karola Miarki
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział II
Pobierz jako: Pobierz Cały dział II jako ePub Pobierz Cały dział II jako PDF Pobierz Cały dział II jako MOBI
Indeks stron
PIEŚŃ  103.

lVarA = \lyricmode { No -- cnej chwi -- li, w_po -- lu -- śmy by -- li, trzód swo -- ich pa -- trza -- jąc, aż A -- nie -- li, Gdzie gwia -- zda sta -- nę -- ła, My nie śmie -- li, Strach nie -- sły -- cha -- ny, cud nie -- wi -- dzia -- ny w_żło -- bie, We -- so -- ła no -- wi -- na, gdy Pan -- na zro -- dzi -- ła nam Je -- zu -- sa. }

sVarArep = { a a8 bes c bes | a4 a8 bes c bes | a4 g r }

sVarAp = { \repeat volta 2 { f2 c4 | f2 g4 | a4 \stemUp bes \stemNeutral a | f2 c4 | a' g f | d' c bes | a g a | f2 r4 } \repeat volta 2 { g2 a8([bes]) | c2 r4 | g4. f8^(e)([d]) | c2 r4 } a'2 bes8 g | f2 r4 }

sVarAk = {  a g f | d' c bes | a g f | d' c bes | a g a | f2 \bar "|." }

lVarB = \lyricmode { Pręd -- ko z_nie -- ba śpie -- szą do szo -- py, z_we -- so -- łą mu -- zy -- ką tam bie -- że -- li, Nad szo -- pą świe -- ci -- ła, "" "" "" "" Coś to no -- we -- go, a nie -- po -- dłe -- go, w_szo -- pie, }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative f' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } \sVarAk } }
  \addlyrics { \small \lVarA }
  \addlyrics { \small \lVarB } }

Nocnej chwili, w poluśmy byli, trzód swoich patrzając, aż Anieli, * Prędko z nieba śpieszą do szopy, z wesołą muzyką tam bieżeli, * Gdzie gwiazda stanęła, * Nad szopą świeciła, * My nie śmieli, * Strach niesłychany, cud niewidziany w żłobie, * Coś to nowego, a niepodłego, w szopie, * Wesoła nowina, gdy Panna zrodziła nam Jezusa.

W kotły, trąby, cymbały, dudy, skrzypice, basice i klarnety, * W arfę, cytrę, wiolę, lutnię, pózon, flet, bandurę i spinety. * Gdy w szopie zagrali, my w polu skakali, hoc, hoc, hoc. * Panu nad pany, gdy na przemiany... * Pięknie * Na strofy grali, drudzy śpiewali... * Wdzięcznie. * Wesoła nowina itd.

My prostacy, chłopi cepacy... Przyśliśmy do szopy jak żebracy. * Alić Józef i Panieneczka, Dzieciątko w żłóbeczku się lokuje, * Wół z osłem klękają, parą zagrzewają członki drżące. * Józef Mu ściele w żłóbeczku niewiele siana, * Matuchna luli, od zimna tuli, Pana. * Wesoła nowina itd.

Wschodni Mędrcy, królowie ziemscy kraj swój opuszczają w obcej ziemi, * Na kolana upadłszy, Pana witają, pokłony niżuchnymi. * Dary Mu oddają i z głów swych korony składają wszyscy społem. * Złote korony, przed którym trony * Gasną; * I przed Maryą, śliczną lilią * Jasną, * Tą Jego Matuchną, chociaż ubożuchną * Biją czołem.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Karol Miarka (syn), anonimowy.