Nie będę cię rwała...

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Bodaj owa rzeczka... Nie będę cię rwała... • Z motywów ludowych • Adam Asnyk Chłopca mego mi zabrali...
Bodaj owa rzeczka... Nie będę cię rwała...
Z motywów ludowych
Adam Asnyk
Chłopca mego mi zabrali...
ze zbioru Poezye T. 2

Nie będę cię rwała...




Nie będę cię rwała,
Konwalijko biała,
Bo ty-byś na moję
Płochość narzekała.

Myślałabyś sobie,
Że to na złość robię:
Rośnij więc szczęśliwie
Gajom ku ozdobie.

Nie mam ja dziś komu
Kwiaty nieść do domu,
Nikt mi ich nie wyjmie
Z włosów pokryjomu.

Niema już sąsiada,
Co kwiaty wykrada;
Zdradziecki to chłopiec,
Ale słodka zdrada!

Pokąd nie przyjedzie,
Nic mi się nie wiedzie;
Bo wciąż tylko myślę
O młodym sąsiedzie...

I wszystko mnie nudzi,
Uciekam od ludzi;
Nawet zrywać kwiaty
Chętka się nie budzi.

Możesz więc w spokoju
Rosnąć tu przy zdroju:
Dziś mi nic nie przyjdzie
Z kwiecistego stroju.

Lecz gdy wróci luby
Zawrzeć ze mną śluby,
Wtedy, konwalijko,
Już nie ujdziesz zguby.



Page243-PL Adam Asnyk-Poezje t.2.png



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Asnyk.