Nalewki i likiery/Staroświecki „Likier dla dam“

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Pani Elżbieta
Tytuł Nalewki i likiery
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze „BLUSZCZ“
Data wydania 1928
Druk Zakł. Graf. Tow. Wyd. „BLUSZCZ“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron


54. Staroświecki „likier dla dam“. Do sześciolitrowego gąsiora wsypuje się litr poziomek i tyleż truskawek, zalewa czterema litrami spirytusu i stawia na dwie doby na słońcu. Poczem spirytus się zlewa, owoce wyciska do sucha, płyn ten dołącza do zlanego uprzednio spirytusu i zlewa razem napowrót do gąsiora. Gdy dojrzeją maliny, wrzuca się ich litr do spirytusu w gąsiorze i trzyma już cały tydzień na słońcu, poczem znów spirytus się zlewa, owoce wyciska i t. d. Po malinach, w takim samym porządku, dodaje się agrestu i wisien, na których spirytus się trzyma już trzy tygodnie. Nakoniec, jesienią, kładzie się w spirytus dwa kilo jakichkolwiek słodkich śliwek: mirabelki, renklody, dojrzałe bardzo węgierki itp., oraz półkilowy kawałek aromatycznego melona. Na tych ostatnich owocach spirytus stać powinien nie mniej, niż trzy miesiące — jeżeli można — znacznie dłużej. Oryginalny przepis brzmi dalej, jak następuje: Spirytus przecedzić przez flanelowy worek do samowara, lub mosiężnego rondla, zaznaczyć na patyczku miejsce, do którego płyn dochodzi; na każde trzy szklanki płynu wsypać czterdzieści deka cukru-rafinady, miałko utłuczonej. Na węglach gotować wolno, szczelnie nakryte, aż się wygotuje do naznaczonej miary. Po wystudzeniu przelewa się do gąsiora; po dwóch tygodniach zlewa się z mętów, które należy przefiltrować. — Podaję ten przepis, jak go otrzymałam, od siebie jednak dodać muszę, że gotowanie takie odbiera dużo mocy likierowi, a i wyborny aromat skombinowanych owoców po części ginie. Lepiej więc będzie tę samą ilość cukru zagotować na bardzo gęsty syrop (szklanka wody na kilo cukru), odstawić, do gorącego wlać owocowy spirytus, nakryć w kilkoro złożonem płótnem, aby para w nie wsiąkała. Wystudzony likier przelać ponownie do gąsiora, wrzucić trochę kwasku, aby przyśpieszyć sklarowanie, i rozlać do butelek. O ile chcemy, aby likier był gęstszy, włożyć, gotując syrop, na kilo cukru 20 do 25 deka syropu kartoflanego.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Elżbieta Kiewnarska.