Najcięższa łza

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Teofil Lenartowicz
Tytuł Najcięższa łza
Pochodzenie Nowa lirenka. Część I
Data wydania 1859
Drukarz Drukarnia Karola Kowalewskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cała część I
Pobierz jako: Pobierz Cała część I jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cała część I jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cała część I jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
NAJCIĘŻSZA ŁZA.
Nowa lirenka ornament mały (2).png

Z rana od zmroku, jak zajrzeć okiem,
Wóz się przetacza polem szerokiém,
A za nim ludzie z wzgórza do wzgórza;
Zwiezionych trupów już góra duża,
A jeszcze nie ma ani połowy
Z porozrzucanych po bitwie dniowéj.

Jaskrawe słońce spokojnie schodzi,
Przy jedynaku matka zawodzi,

Daremnie dźwiga zewłok pod ramie,
Głowa wciąż spada, ciało się łamie,
Oko w kół stoi, wiatr włosy wzrusza,
Hej! poszła sobie duszyczka dusza. —

Synu mój, Synu! jedyne dziecię,
To ja już sama będę na świecie?
Nikt mi ubogiej pomocy nie da?
0 moje dziecko, biedaż mnie bieda!
Świat mi już cały jedną kośnicą!
I wciąż ociera krzepnące lico.
A słońce patrzy na oczy młode,
Na oczy zimne, jakby na wodę.
Synu, mój Synu! kochana twoja
Leci od wioski hoża dziewoja,
Zbożem na przełaj, ścieżką deptaną:
O mój kwiateczku! zwiądłżeś mi rano. —

Synu mój, Synu! gdy przyjdą wrogi
Już się nie porwiesz na równe nogi,
Rdza ci czerwona bronie pordzewi,
Perz się z łopuchą w polu rozkrzewi,

Trawą do stajni zarośnie ścieżka,
W twojéj świetlicy obcy zamieszka.....

Dałabyś pokój matko rodzona,
Widzisz jak ciecze kropla czerwona
Jedna za drugą z zmarłego boku;
Widzisz jak woda wstawa na oku.
Przyjrzyj się matko! mateczko luba!
Jak mu łza spada by perła gruba!

Miłość synowska do saméj śmierci,
Miłość mężowska trumnę przewierci,
A poojczysta w niebie zasmuca. —


Nowa lirenka ornament (5).png




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Teofil Lenartowicz.