Mogiłom moim...

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Wstają moje mogiły... Mogiłom moim... • Z martwej roztoki • z cyklu Mogiły • Władysław Orkan Epitafium
Wstają moje mogiły... Mogiłom moim...
Z martwej roztoki
z cyklu Mogiły
Władysław Orkan
Epitafium

MOGIŁOM MOIM...


Mogiłom moim na wchłonienie
Chodźcie, mojego serca drogie dzieci —
Żal pogrzebny zawiedzie was w mroczyste sienie,
Pamięć wam próchnem bólu dalej w głąb poświeci.

Będzie was z ukochaniem wchłaniał piasek grzązki,
Nigdy nie ujrzy słońce waszych białych kości —
I ja, zawarłszy nowe, rozumowe związki,
Zapomnę może całkiem, żem was miał — z miłości.

O że was muszę sam w te groby rzucić!
Nie patrzcie tak — ten wzrok wasz światło we mnie dusi, —
Wiedzcie, pół życia dałbym, by was wrócić —
Darmo. Postanowione we mnie. Tak być musi.

Nim was pożegnam... chciałbym was prosić o jedno:

Nie płaczcie wy mi tam w głębi, w mogiłach —
Miejcie litość, przez pamięć, nad duszą mą biedną,
Gdy los tak srogo dzwoni na jej siłach.

Przetrwa ona swą stalą młoty najsroższej ręki,
I wszelkie burze nic wobec jej burz nie znaczą —
Ale jej hart gotów się stopić w ogniu męki,
Gdy wichr przyniesie wieść: „mogiły płaczą!“


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Orkan.