Meandry/215

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Felicyan Faleński
Tytuł Meandry
Podtytuł Strzępy myśli rozwianych
Data wydania 1904
Wydawnictwo Michał Arct
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
215.

Płynę w senny świat ku Zachodowi...
Ludzkie twarze, barwy i postacie,
Mierzchną zwolna w zmroku Majestacie.
Ach! mej duszy radość któż wysłowi!
Zostającym, rzekłem: — Bądźcie zdrowi!
A tym drugim, powiem: — Jak się macie? —

Ląd przeciwny pewnie nie daleko.
Lecz — co widzę! — tu i tam, wybrzeże.

A mnie niosą prądy coraz świeże
Samym środkiem, razem z rwistą rzeką —
Ach! te nurty ciemne dokąd cieką?
Jam im łódź mą oddał w dobrej wierze!

I pociechy tu i miejsca nie te,
Com je dotąd marzył! Więc się trwożę
Widząc zguby pewność... — Ach! mój Boże!
Jakżeś skarał mrocznych dum poetę!
Bo mię pewnie smutna chłonie Lethe,
Bym z nią wpłynął w Zapomnienia morze! —



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Felicjan Faleński.