Marya (Orzeszkowa)/Pannie Wilhelminie Kościałkowskiéj

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Eliza Orzeszkowa
Tytuł Marya
Data wydania 1886
Wydawnictwo S. Lewental
Drukarz S. Lewental
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron


PANNIE WILHELMINIE

KOŚCIAŁKOWSKIÉJ.



Tobie, moja droga Wilo, i wspomnieniu licznych długich wieczorów, z Tobą spędzonych, powieść tę poświęcam.
Ile razy rozmawiałyśmy ze sobą o różnych Martach i Maryach tego świata, uganiających się za chlebem powszednim, albo za cnotą nieskazitelną, najczęściéj — daremnie! Ileż razy z wiarą i niecierpliwością myślałyśmy wspólnie o tém, że przyjść musi czas, w którym piérwsze zdobywać będą cele swych pożądań pracą umiejętną, a drugie — siłą wiedzy, woli i przekonań! Ileż razy jeszcze, zastanawiając się nad przyczynami nizkiego poziomu rodzin i domów, przychodziłyśmy do wniosku, że dopóty opoka ta społeczeństw drżeć będzie w swych podstawach, dopóki kobiety nie nabędą pełnéj wiedzy o szerokiém, ogólném éj[1] znaczeniu, i wiedzą tą, a także miłością dla dobrze pojętych ideałów ludzkości, bronić się nie będą zdolne od wielkich namiętności i — niepospolitych, drobnych kaprysów!
Czy zasługujemy obie na nazwę marzycielek i utopistek, tą mocną wiarą naszą w lepszą przyszłość ludzkości wogóle, a kobiet i rodzin w szczególności? Czas na to odpowié. Mnie się tylko zdaje, że ktokolwiek jest tak szczęśliwym, iż sam dojrzał z dala ideał, ten go innym ukazywać powinien. Ideały nie są chyba mrzonkami, skoro istnieją ludzie, przed którymi stają one, to jak wyraźna jawa dzienna, to jak przedmiot wiecznéj tęsknoty, to jak wyrzut sumienia.
Niech więc ci, co nie umieją, albo nie chcą spoglądać wysoko, nazwą mnie marzycielką, ale niech idealna Marya idzie w świat za prozaiczną siostrą swoją Martą. Co pewna, to, że na mocy jednostajności przekonań i najlepszych serca ludzkiego pragnień, tak Marta, jak Marya, należą zarówno do Ciebie, jak do mnie.

Autorka.


Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – jéj.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Eliza Orzeszkowa.