Legenda (Junosza, 1878)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
>>> Dane tekstu >>>
Autor Klemens Junosza
Tytuł Legenda
Pochodzenie „Kurjer Warszawski“, 1878, nr 72
Redaktor Wacław Szymanowski
Wydawca Gustaw Gebethner
Data wydania 1878
Druk Drukarnia „Kurjera Warszawskiego“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Indeks stron


LEGENDA.

W epoce pary, kominów, węgla, szyn...
W czasie gdy grosz miedzianą swoją twarz
Rozkazał czcić — gdy w nocy zgraje Fryn
I Aspazji zaległy rynek nasz...
Gdy do procesu ciągnął ojca syn...
Gdy związki krwi stargane... i gdy cześć
Z honorem wraz w uliczny wpadła ściek,
Urodził się, jak niesie metryk wieść,
Uczciwy człek.
I oto
Gdy ojciec ucieszony wzniósł w górę pacholę
I ze krwi swojej dumny wołał — to mi zuch!
Gdy okrzyk miał na ustach, a radość na czole,
Nad kolebką dziecięcia stanął czasu duch
I małemu do ucha powiedział:
— Idyoto!
Usłyszawszy to słowo, wstał astrolog siwy
I lunetę ku gwiazdzie dziecięcia uchylił.
A potem szepnął zcicha:
— Duch się nie omylił.
Bęben ma przeznaczone aby był uczciwy.

Klemens Junosza.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Klemens Szaniawski.