Karp

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Karp
Pochodzenie zbiór Poemat
Wydawca nakładem autora
Data wydania 1924
Druk Księgarnia „Ogniwo”
Drukarnia L. Bogusławskiego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
KARP

W lśniącej szkliwem wannie pływają ciemne ryby
I patrzą wzrokiem mądrym i szklanym, jak szyby.

Wcale nie są wypchane, choć ich oczy śpią, jak krągłe paciorki,
A pletwy i ogony poruszają się, jak z czarnego papieru wycinane wzorki.

Zapewne sobie myślą, że już niedługo dostaną się do nieba
I otwartemi pyszczkami chciwie chwytają rozmiękłe kawałki chleba.

A teraz są na półmisku. Leżą porządnie i wygodnie.
I zieloną pietruszką obrzeżone są żałobnie i niemodnie.

Szare, słone i płaskie, mają oczy zupełnie umarłe i bez duszy.
— Ktoś nad ich losem — i nad wszystkich losem — ulitował się i bardzo wzruszył.

Służący nieostrożnie potrącił srebrną tackę,
Zadzwoniła dygotem szklanka, westchnęła ciemna posadzka.

Struchleli bladzi goście, z rąk im wypadły widelce:
Oto stał karp na ogonie i ludzkim przemawiał głosem.

(A w wielkiej ciszy przez salę szedł Anioł, dziwując się wielce).





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.