Kamienny żłóbek, w którym

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Kamienny żłóbek, w którym
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karol Miarka
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział I
Pobierz jako: Pobierz Cały dział I jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały dział I jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały dział I jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
KOLĘDA  75.
DLA URZĘDNICZEK ZAKONNYCH.

Kamienny żłóbek, w którym Boskie ciało * Przy narodzeniu złożone zostało: * Ten za fundament życzliwie kładziemy, * Bo ci gruntownych w szczęściu lat życzymy.

Tu Wikarya z całem Zgromadzeniem, * Miasto pastuszków, a kantorki pieniem * W ciele Aniołów zakonnych stawają, * I Tobie Matko Jezusa oddają.

Weź Go na łono, byś Go uściskała * Matko kochana, a nam stąd nie mała * Nadzieja rośnie, iż się mile stawi, * I z Twego łona nam pobłogosławi.

Dyskretu rzeczą niech płyną potoki * Lat długich, które spływają z opoki * Perłowe nurty z Dziecinnej powieki, * Niech się zamienią w najszczęśliwsze wieki.

Mistrzynie spieszą w szopę z owieczkami, * Duchowna, świecka wraz z urzędniczkami; * Westyarka zaś szyje koszuleczkę, * Dla Jezuleńka robi poduszeczkę.

A furtyjanki szopkę otworzyły; * Wołu z osiełkiem wespół wprowadziły, * By parą swoją ogrzewali Pana, * Gdyż na tym zimnie ciepła mało z siana.

Ekonomka zaś szopkę uprzątnęła; * Ale podskarbinię, żeby się umknęła, * Pilnujmy, boby kolędy nie dała; * Takby nadzieje nasze oszukała.

Infirmarka zaś kąpiółkę zgotuje * Dla Jezuleńka, razem dopilnuje, * By Go gorącą wodą nie sparzyła, * I by na zimno Dziecinę okryła.

A że się Dziecię w nocy narodziło, By się do Niego bez myłki trafiło, * Zakrystyańka gwiazdę zapaliła * Miasto pochodni, by w nocy świeciła.

Szafarka cukru i mleka kupiła, * By nim Jezusa w płaczu utuliła; * Dyspozytorka da cacko Dziecięciu, * By przyczyniła radości Panięciu.

A że dzisiaj jest dzień miły swobody, * Zaczem dla Pana sprawmy pańskie gody: * Wszakże widzimy łask hojne dostatki, * W rękach tej naszej ukochanej Matki.

Przetoż refektarz niechaj Refektarka * Otworzy Panu miła Kanafarka; * Ochoty doda z słodyczy likworów, * Za co jej Jezus da wiele faworów.

Słowo przedwieczne co mówi, co znaczy, * Nam Audytorek urząd wytłómaczy: * Gospodyni niech do obiadu zaprosi, * Miasto Aniołów niech Mu obiad nosi.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Karol Miarka (syn), anonimowy.