Jesień (Antoniewicz, 1828)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Karol Antoniewicz
Tytuł Jesień
Pochodzenie Sonety, zeszyt pierwszy
Data wydania 1828
Druk Józef Schnayder
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zeszyt
Pobierz jako: Pobierz Cały zeszyt jako ePub Pobierz Cały zeszyt jako PDF Pobierz Cały zeszyt jako MOBI
Indeks stron
JESIEŃ.

..... je meprisais la philosophie de né pouvoir pas,
Meme autant sur l’ame qu’une suite des objects inanimés.
Rousseau.


Jesień ponura! wiatr zimny powiewa,
Mgły przezroczyste, nad górami wiszą,
Giętkie, gałązki, brzozy się kołyszą,
Z których liść z zółkły, iuż burza porywa!

Szmér tylko fali, tą ciszę przerywa,
Która się łamie, o skaliste ściany;
Lecz gdy w noc poźną, iękną wód bałwany,
Echo tęsknemi głosy się odzywa!

Słodka naturą! kiedy ty się smieiesz,
Stronie od Ciebie, łza w oku się sączy;
Lecz kiedy smutku zasłonę przywdzieiesz,

Ach, wtenczas iedno ogniwo nas łączy!
Wtenczas na twoiem czuiąc ulgę łonie!
Dusza radość uczuła, i w radości tonie!




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Karol Antoniewicz.