Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Treny/Tren XI

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Kochanowski
Tytuł Treny
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie Tom I
Redaktor Jan Lorentowicz
Data wydania [1919]
Wydawnictwo Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Miejsce wyd. Warszawa
Inne Całe Treny
Pobierz jako: Pobierz Całe Treny jako ePub Pobierz Całe Treny jako PDF Pobierz Całe Treny jako MOBI
Indeks stron


TREN XI.

Fraszka cnota, powiedział Brutus porażony,
Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony.

Kogo kiedy pobożność jego ratowała?
Kogo dobroć przypadku złego uchowała?
Nieznajomy wróg jakiś miesza ludzkie rzeczy,
Nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy.
Kędy jego duch wionie, żaden nie ulęże,[1]
Prawli, krzywli, bez braku każdego dosięże.
A my rozumy swoje przed się udać[2] chcemy,
Hardzi między prostaki, że nic nie umiemy.
Wspinamy się do nieba, Boże tajemnice
Upatrując: ale wzrok śmiertelnej źrzenice
Tępy na to: sny lekkie, sny płoche nas bawią,
Które się nam podobno nigdy nie wyjawią.
Żałości, co mi czynisz? owa już oboje
Mam stracić: i pociechę i baczenie swoje?

Przypisy

  1. uniknie.
  2. zachwalać.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.