Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Fraszki/Księgi II/Do wojewody

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Kochanowski
Tytuł Do wojewody
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie
Tom I
Data wydania [1919]
Wydawnictwo Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Miejsce wyd. Warszawa
Inne Całe Księgi II
Pobierz jako: Pobierz Całe Księgi II jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Całe Księgi II jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Całe Księgi II jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)

Całe Fraszki
Pobierz jako: Pobierz Całe Fraszki jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Całe Fraszki jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Całe Fraszki jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron


DO WOJEWODY.

Nie są, Wojewodo zacny, czasy po temu,
Abych, czyniąc zwyczajowi dosyć dawnemu,
Uszy twoje lutnią bawił, albo pieśniami:
Coś inszego człowiek musi mieć przed rękami.
Widząc okiem, co się dzieje, zewsząd powstają
Srogie wiatry, zewsząd strachu ludziom dodają
Chmury czarne, gradu pełne i trzaskawice[1].
Oracz pola bogu zleca i swe winnice,
A pasterz, multanki pod płaszcz kryjąc za czasu,
Wraca bydło ku domowi z pustego lasu.
We wsiach zielem kurzą; każdy o sobie czuje;
I mnie taż bojaźń, co insze, i strach zdejmuje.
Przeto niedziw, że umilkły me głośne strony,
Widząc niebo rozgniewane, i wiek strwożony.

Jednak szkoda puścić się tak zgoła nadzieje,
Bo to wszytko przyrodzonym biegiem się dzieje.
Raz chmury panują, i grom srogi, a potem
Bóg obdarza świat pogodą i słońcem złotem.
Owa jeszcze dobrze będzie; a co drugiego,
Padnieli źle, więc rozumem podeprzeć tego.

Przypisy

  1. grzmotu.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.