Hej bracia opryszki

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Korzeniowski
Tytuł Hej bracia opryszki dolejcie do czarki
Pochodzenie Bukiet pieśni światowych
Redaktor Józef Chociszewski
Wydawca Jarosław Leitgeber
Data wydania 1901
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

Hej bracia opryszki dolejcie do czarki
Do ognia przyrzućcie tu drzew;
Nastrójcie mi gardło odgłosem fujarki,
Wesoły zanucę wam śpiew.

Bezpieczniśmy, póki na ziemi zielono,
I liściem okrywa się las;
W gęstwinach i krzakach za kłodą zwaloną,
W gałęziach nie znajdzie nikt nas.
Jak ptakom drapieżnym, nam skały gospody,
Tam śpijmy spokojnie do gwiazd;
Gdy noc się nasunie na ludzi, na trzody,
My z naszych spuszczamy się gniazd...
Barany z Połonin dają nam pieczenie,
Jest wódka, gdy przyjdzie myśl zła.
Pieniędzy dostarczą podróżnych kieszenie,
Buziaka Hucułka nam da.
Tytoniu przyniesiem z węgierskiej granicy,
Tam zwiążem strażników za łby,
Odzieży dostaniem z żydowskiej kramnicy,
I żyda przykujem do drzwi.
Gdzie góry i bory, gdzie jary i jamy,
Tam dla nas forteca i dom,
Nie straszny nam niemiec, gdy głodu nie znamy.
Nie straszna nam słota i grom.
Weselmy się bracia, dopóki żyjemy,
Niedługo pozwolą nam żyć;
Gdy śniegi nas zdradzą, na sznurku zaśniemy,
Ni śpiewać nie będziem, ni pić.

Józef Korzeniowski.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Korzeniowski.