Gość (Witwicki, 1830)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Witwicki
Tytuł Gość
Pochodzenie Piosnki sielskie
Data wydania 1830
Drukarz Druk. Kom. Rzą. Wyz. R. i O. P.
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
GOŚC.


Blade słońce za chmurami,
Wiatr dolinę zbiegł odludną:
Czegoś oko zaszło łzami,
Czegoś w sercu smutno, nudno.

Jakaś przyszła mi piosenka,
Ale wrony jęły krakać..
Siądę z chustką u okienka,
Będę sobie dumać, płakać.


Leci, leci ptaszek chyży,
Piękny ptaszek do mnie dąży:
To podleci, to się zniży,
To przy chustce w koło krąży.

Czegoż, czego w smutny domek
Piękny ptaszku tak zaglądasz?
W dziobku trzymasz kilka słomek,
Czy tu gniazdo usłać żądasz?.

Dzięki, miły gościu, dzięki!..
Mieszkaj przy mnie pod tém drzewem;
Będziesz proso jadł z méj ręki,
I mnie cieszył słodkim śpiewem.

Z listków zbiorę rosę tobie,
Napoją cię moje dłonie,
W upał cień gęściejszy zrobię,
I od dészczów cię zasłonię.


Tylko ukryj gniazdo swoje
Przed macochą, przed nią jedną:
Bo przeklęłaby nas dwoje,
Ciebie, ptaszku, i mnie biedną!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Witwicki.