Fragment (Lange)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Lange
Tytuł Fragment
Pochodzenie Malczewski i kilka erotyków
Wydawca J. Mortkowicz
Data wydania 1931
Druk Drukarnia Naukowa Towarzystwa Wydawniczego
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
FRAGMENT

Biada tej duszy, która nazbyt tkliwa
Ognia miłości posiada zbyt wiele,
Bo każde słońce i każde wesele
Dla niej się w chmury i smutek okrywa.
Biada tej duszy! bo im więcej kocha,
Tem w życiu więcej rozczarowań spotka,
I każda kłamać jej będzie stokrotka —
Uczucie każde będzie jak macocha.
Biada, bo w trwodze rozczarowań nowych,
Jeśli ją wiosna jaka słodko wzruszy —
Pocznie wzruszenia kryć w tajnikach duszy
Pod larwą spojrzeń, niby śmierć lodowych.
Biada tej duszy! Im kocha namiętniej,
Tem bardziej zewnątrz zda się lodowata;
Im bardziej tęskni do kwietnego lata,
Tem martwiej — zda się — twarz swą zobojętni.
Im uporczywiej wymowne wyrazy
Rwą się na usta w gorejącym szale:
Tem bardziej milczy, jakby słów jej fale —
Zastygły w lodem nieruchome głazy.
I oto wreszcie wzorem Harpagona
Słów pocznie skąpić, uczuć i uśmiechów;
Zamrozi ognie piersi swej oddechów,
Jakoby więźnia strzegąc swego łona.

Nie koniec jeszcze. Uderzy godzina,
Co lody w siłę przemienia ponurą —
I sztuczna maska staje się naturą,
I ten, co serce miał, drętwieć zaczyna.
Biada, bo wkońcu, gdy w wiosny poszumie —
Przeczuwa ognie, co nieprędko zgasną:
Widzi, że serce zabił sztuką własną,
I chciałby kochać, ale już nie umie!
Biada tej duszy, lecz po stokroć biada,
Gdy w nowej jutrzni godzinie obaczy,
Że dusza jego to worek żebraczy,
Gdzie tylko próżnia łez niegodna — włada.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Lange.