Encyklopedja Kościelna/Arcybiskup lwowski (jego prawa)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom I)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wydania 1873
Drukarz Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Arcybiskup lwowski (jego prawa) miał swych suffraganów biskupów: przemyskiego, chełmskiego, kijowskiego, kamienieckiego i bakońskiego w Mołdawii. Tego ostatniego poddał mu synod prow. r. 1621 odbyty (cap. 4), naznaczając mu miejsce na synodach po biskupach inflanckich. Niegdyś i łucki do metropolii lwowskiej należał, jak wywodzą Skrobiszewski (Vitae archiep. halic. c. 3) i Kromer (lib. 2); później jednak do arcybiskupa gnieźn. przeszedł (Niesiecki, Korona. I. 25), chociaż arcyb. lwowski nie przestał uważać go za swego suffragana, jak się to pokazuje z synodu lwow. r. 1564. Arcybiskup lwow. nie miał szczególnych przywilejów, któreby, czy to z prawa ogólnego, czy prowincjonalnego, wyłączały go. Używał więc władzy, jakiej prawo kanoniczne dozwala arcybiskupom metropolitom. Do niego szły apellacje od biskupów suffraganów i ich officjałów; od arcyb. lwowskiego zaś, szły do arcybiskupa gniez. jako legata urodzonego, lub do nuncjatury. Podlegał prymasowi arcybiskupowi gnieźn. (Leona X bulla Pro excell.; Const. prov. lib. 1. de off. ordin.) Musiał więc stawać na synody prowincjonalne, przez prymasa zwoływane; dla zachowania jednak służących mu praw, arcybiskup gnieź. wezwania na synod nie wysyłał wprost od siebie do suffraganów lwowskiej metropolji, lecz wysyłał je do arcybiskupa lwow., a ten znowu kommunikował je swoim biskupom. Przez wzgląd przecież na odległość miejsca, tak on, jako jego suffragani i ich kapituły byli dyspensowani od osobistej bytności na synodach, lecz interessa swe mogli tam załatwiać przez posłów (Const. prov. l. 1. de off. ordin.). Na synodzie warsz. r. 1634, Stan. Grochowski był osobiście przytomny; na innych zaś, arcybiskupi lwowscy zasiadali przez delegatów, jak akta tych synodów okazują. Rzadkie mamy przykłady, by arcybiskupi lwowscy ze swymi suffraganami odprawiali synody prowincji ruskiej. Dwa tylko takie zebrania dotąd są znane: o synodzie r. 1532, pod arcyb. Bern. Wilczkiem, wspomina Zubrzycki w Kronice m. Lwowa str. 154; drugiego zaś, za Pawła Tarły r. 1564 odbytego, akta zostały podane do druku przez ks. Sew. Morawskiego, i wyszły p. t. Akta synodu prowincjonalnego lwowskiego w r. 1564 odbytego (Lwów 1860 r.). Ponieważ dochody arcybiskupa lwow. były dawniej, stosunkowo do uposażenia innych biskupstw, zbyt szczupłe, przeto, aby mógł godność swą odpowiednio piastować, tak w kościele jako i w senacie, wolno mu było trzymać jeszcze jakie inne beneficjum, t. j. opactwo lub prepozyturę, co się nie sprzeciwiało ustawie państwa (konst. r. 1633. tit. Incompatibilia, Vol. leg. III f. 799). A gdy rezydował u boku króla, wypłacano mu za to ze skarbu państwa złot. 500, co konstytucja r. 1576 przyznała mu, jak równie innym, uboższym biskupom, zwłaszcza biskupom Rusi.X. Z. Ch.