Encyklopedja Kościelna/Administrator Djecezji

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom I)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wydania 1873
Drukarz Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Administrator Djecezji. Jest to nazwa rzadko w prawie kanoniczném powszechném używana; weszła ona w użycie u nas, na oznaczenie duchownego, zarządzającego djecezją wtedy, gdy nią właściwy biskup, z przyczyny śmierci lub przeszkody, nie zarządza. Ztąd jasną jest rzeczą, że u nas, na mocy zwyczaju, nazwa administratora djecezji jest ogólna i służy zarządzającemu djecezją, bez względu z jakiego źródła jego władza wypływa, to jest, czy mu nadaną została przez prawo, czy przez Stolicę Apostolską, czy wreszcie przez biskupa. Prawo kanoniczne pod tym względem jest szczegółowe i ma nazwę oddzielną na każdy rodzaj rządzących djecezją, a nazwa ta wyraża źródło władzy, gdy nazwa administratora znaczy tylko samo jej wykonywanie. W krajach, gdzie hierarchja kościelna jest urządzona i prowincje kościelne podzielone na djecezje, jedynym rządcą djecezji prawem własném, zwyczajném, jest biskup dla tej djecezji konsekrowany i jej tytuł noszący, np. arcybiskup warszawski, biskup wrocławski i t. p. Gdy on umiera, lub gdy skutkiem przeniesienia na inną stolicę, rezygnacji, albo depozycji przestaje być biskupem tej djecezji, wtedy stolica biskupia po nim wakuje (sedes episcopalis vacans). Ale może nosić tytuł biskupa tej djecezji, a być tylko przeszkodzonym w jej zarządzie, np. długą nieobecnością, uwięzieniem go w niewolę bez wieści, jak bywało w wiekach średnich; a stolica biskupia nazywa się wtedy przeszkodzoną (sedes episcopalis impedita). Otóż w tych dwóch razach, to jest sede vacante i sede impedita, czyli jak kanoniści inaczej wyrażają sede proprie i improprie vacante, prawo przenosi zarząd djecezji na kapitułę katedralną. Dawniéj mogła ona sama przez się zarządzać, lub wybrać jednego albo więcej wikarjuszów kapitularnych i tym udzielić mniej lub więcej rozciągłą władzę. Od czasów soboru trydenckiego[1] zmieniła się pod tym względem karność kościelna i kapituła władzę najdalej tylko do dni 8 może w swych rękach zatrzymać. Przez ten czas powinna wybrać wikarjusza kapitularnego, Vicarium Capitularem, na którego całkowity zarząd djecezji przechodzi, tak, że kapituła żadnej cząstki władzy dla siebie zatrzymać nie może. W krajach mających podział hierarchiczny na djecezje, ale rządzonych sposobem missyjnym, wikarjusza kapitularnego wybiera kapituła z proboszczami, a jeżeli kapituły nie ma, wybierają proboszcze, jeśli zaś tych liczba tak jest mała, że wyboru nie mogą dopełnić, wtedy z prawa zostaje wikarjuszem kapitularnym ten, kto był wikarjuszem generalnym czyli officjałem zmarłego biskupa[2]. Wszyscy ci, według upowszechnionego u nas zwyczaju, nazywają się administratorami djecezji, a władza ich wypływa z samej dyspozycji prawa. Jednakże mogą zachodzić okoliczności takie, że hierarchicznie urządzone djecezje nie mają kapituł katedralnych, lub te wybrać nie mogą wikarjusza kapitularnego, albo wybrany nie może, dla miejscowych przyczyn, rządzić całą djecezją lub jakąś jej częścią; wtedy Stolica Apostolska zaradza temu, naznaczając od siebie rządcę czy to biskupa in partibus czy kapłana, i takiego ustanawia wikarjuszem apostolskim, Vicarius Apostolicus[3]. Ponieważ do niego należy zarząd djecezją, lub tą jej częścią, dla której ustanowionym został, przeto zwyczajem u nas upowszechnionym i ten także administratorem się zowie, a władzę rządzenia otrzymuje już nie z prawa, lecz z woli Stolicy Apostolskiej. Powierza niekiedy Ojciec św. zarząd djecezją sąsiedniemu lub innemu biskupowi djecezalnemu, i taki nosi tytuł administratora apostolskiego, Administrator Apostolicus, a jest to prawie jedyny wypadek, w którym rządca djecezji w prawie kanoniczném nazwany jest administratorem[4]. Wreszcie nazywani u nas byli administratorami ci duchowni, biskupi in part., lub kapłani, którym djecezjalni biskupi powierzali zarząd, jako pomocnikom, mianując ich swymi wikarjuszami generalnymi czyli officjałami, a potém sami, nie mogąc rządem djecezji kierować całkowicie, zostawili go w ich rękach i na ich odpowiedzialność[5]. Władza pierwszego gatunku administratorów, to jest tych, którzy ją z prawa otrzymują (wikarjusze kapitularni), trwa aż do objęcia zarządu djecezji przez nowego biskupa i ma rozciągłość prawem określoną tak, aby w niczém praw biskupich nie przesądzała. Ztąd prawo kanoniczne zaleca, w czasie wakującej stolicy biskupiej, wstrzymywać się zarządzającemu od tego, co konieczném nie jest dla dusz zbawienia[6]. Może więc wikarjusz kapitularny upoważniać do administrowania sakramentów i zarządzania parafjami i beneficjami, może wykraczających upominać, sprawy rozpoznawać, sądzić i karać, ale nie może beneficjów udzielać w pierwszym roku[7], chyba tylko te, które przez patronów zostały ofiarowane; nie może pozwalać na przyjęcie święceń kapłańskich, chyba tym tylko, którzy już posiadają beneficja. Jeżeli jednak stolica biskupia dłużej nad rok wakuje, wikarjusz kapitularny może, po upłynionym roku, poobsadzać wszystkie beneficja tak parafjalne jak mniejsze (simplicia) i na przyjęcie święceń pozwalać; bo na to dla dobra dusz, dłuższej zwłoki nieznoszącego, prawo pozwala[8]. Wszakże ani funkcji do charakteru biskupiego przywiązanych, ani czynności uprzywilejowanych i biskupowi zarezerwowanych, jak łączenia i dzielenia beneficjów, alienacyj, udzielania godności kościelnych, nadawania odpustów i łask duchownych, spełniać mu nie wolno. Drugiego rodzaju administratorowie, t. j. wikarjusze i administratorowie apostolscy, mają władzę taką i tak daleko co do czasu trwania i rozciągłości sięgającą, jaką im Stolica Apostolska zakreśliła. Trzeciego rodzaju administratorowie, to jest wikarjusze generalni, tyle tylko władzy mają, ile, zgodnie z przepisami prawa, biskup im udzielił i trwa ona aż do odwołania przez biskupa. X. A. S.
(Z prawa prowinc.). Obiór administratora wakującego biskupstwa przepisał Jan Sprowski, arcyb. gnieź., na synodzie łęczyckim r. 1459, co synod piotrk. r. 1485, za Zbigniewa z Oleśnicy, arcyb., odbyty, potwierdził i polecił (Const. prov. lib. 1 p. 33); dopełnił zaś tę ustawę Piotr Gamrat na synodzie r. 1542. Miała ona dwojaki cel: obdarzyć djecezje dobrym rządcą w sprawach duchownych, i oddać w zarząd dobra biskupie. Administratorowi powierzano starunek duchowny, a sami członkowie kapituły rozbierali pomiędzy siebie dobra stołu biskupiego, by przyszłemu pasterzowi je oddać, wraz z pobranemi dochodami; lecz administrator, z trzema członkami dodanymi mu przez kapitułę, powinien był miéć nadzór ogólny nad temi dobrami. — Gamrat, zgodnie z soborem tryd., naznaczył ośm dni na wybór administratora. Kapituła krak. wychodząc z zasady, że ten przepis stosuje się do przypadku, gdy biskup umrze w granicach królestwa, za wiedzą i zezwoleniem bisk. Bern. Maciejowskiego, na zebraniu kapitulném 6 Lut 1602 postanowiła, aby obiór admin. odbywał się w ciągu dni 10, od powzięcia pewnej wiadomości o śmierci biskupa, zmarłego po za granicami państwa, czego też ściśle nadal przestrzegała. — Pogrzeb biskupa miał się odbyć w ciągu ośmiu dni od śmierci, a najdalej w ciągu 15, jeśli umarł w swej djecezji; podwójny czas dozwolony, jeśli po za jej granicami życie zakończył (Const. Prov. lib. 3. tit. de Sepulturis). — Zaraz po powzięciu wiadomości o śmierci biskupa, prezydujący w kapitule zwołuje jej członków, przy katedrze obecnych, w celu naznaczenia dnia uroczystego nabożeństwa żałobnego; rozpisują się listy, zapraszające nieobecnych członków na obiór administratora. W czasie oznaczonym, po odprawieniu wotywy o Duchu Św., wchodzą do kapitularza, a wezwawszy znowu pomocy Ducha Św., składają przysięgę w ręce najstarszego godnością prałata, a ten ją składa przed następnym w godności. Rota przysięgi znajduje się w ustawie Sprowskiego, Const. Prov. lib. 1. pag. 38. Treść jéj, że najgodniejszego wybierze, a dobra biskupie, jakie mu będą oddane, zachowa w całości i najkorzystniej niemi zarządzić będzie, oraz przyszłemu biskupowi rachunki wiernie złoży. Następuje obiór administratora djecezji, który, ponieważ najczęściéj per viam scrutinii się odbywa, sekretarz kapituły imiona i nazwiska przytomnych elekcji prałatów i kanoników, spisane na karteczkach oddzielnych, podaje każdemu z obecnych, wyjąwszy nazwiska tego, któremu owe karteczki wręcza, aby podług swej woli i uznania, idąc za radą Ducha Św., jednę z nich wybrał i włożył w puszkę, którą do każdego obnoszą deputowani z kapituły członkowie. Poczém wszystkie karteczki z puszki wyjmują się i oddzielnie, dla każdego mającego za sobą dane głosy, układają się na stole, a ten za administratora ogłasza się, który ma za sobą większość głosów. Do installacji jego wyznaczają się dwaj prałaci czy kanonicy z kapituły; po odbyciu której, nowy administrator wraca do kapitularza i składa przysięgę na wierne wykonywanie poruczonych sobie obowiązków. Następuje podział kluczów dóbr biskupich. — Ustawa Sprowskiego zastrzega: 1. iż nie wolno oddawać dóbr proszącym o nie, ani czyniącym o to jakiekolwiek starania; 2. każde miasto z obwodem, czyli klucz, daje się w zarząd jednej tylko osobie: ta zaś powinna być członkiem kapituły; 3. każdy biorący zarząd, powinien złożyć przysięgę, iż na żądanie kapituły odda jej miasto, czyli klucz przez siebie dzierżawiony, choćby stolica biskupia nie była jeszcze obsadzoną. — Rozdawanie zaś dóbr biskupich powinno odbywać się w ten sposób: 1. Nowo obrany administrator zbiera zdania obecnych członków kapituły, który z nich czy to obecny, czy nieobecny, będzie zdolniejszym do zarządzania tym lub owym kluczem; a na kogo większa część się zgodzi, temu oddaje się w dzierżawę owo miasto z przyległościami. Na każdy klucz dóbr biskupich oddzielnie czynią się te zapytania. Kanonik, na którego się zgodzi większa część członków, powinien przyjąć dzierżawę i złożyć przysięgę na sumienną administrację, pod karą 4 grzywien srebra, na budowę kościoła. Po rozdzieleniu w ten sposób wszystkich kluczy, administrator każdemu z nowych dzierżawców dodaje swego notarjusza lub kapelana, aby zjechawszy na miejsce, w obec świadków, spisali inwentarz klucza, czynsze, dziesięciny i t. p. dochody do niego należące. Egzemplarz tego inwentarza, podpisany przez administratora, trzech członków przez kapitułę wybranych i świadków, oddaje się administratorowi. To ma być zachowane względem każdego klucza. 2. Taki dzierżawca nie może przywłaszczać sobie czynszów z miasta, wsiów i innych dóbr swego klucza, lecz powinien je oddać administratorowi i owym trzem dodanym mu członkom kapituły. Nie wolno domagać się wypłaty czynszów w czasie, w którym one uiszczane być nie zwykły (t. j. przed S. Marcinem), a to pod karami; lecz zostawić je trzeba na wydatki elekcji nowego biskupa w kuryi rzymskiej. 3. Dziesięciny zebrane lub przypadające do oddania, również mają być nietykalne. Dzierżawca zaś ma opędzać swe utrzymanie z dochodów niestałych, ex allodiis et molendinis, piscinis et aliis minutis fructibus et obventionibus; ma utrzymywać niezbędną tylko czeladź. Nie może uciskać poddanych, kar od nich ściągać i nowych ciężarów nakładać. Nie powinien wycinać lasów i zagajników, czy to na sprzedaż, czy na darowizny; ani stawów spuszczać, celem wybierania ryb, których tylko na własną potrzebę może używać. Jeśliby to wszystko nie wystarczyło na wyżywienie go i czeladzi, może użyć jednej lub drugiej dziesięciny, ale tylko za zezwoleniem administratora. Również staranie ma miéć o budynkach. — Jeśliby administrator zauważył, że który z dzierżawców źle zarządza, ma zupełne prawo odebrać mu te dobra i oddać je w administrację innemu, zdolniejszemu do tego, byle członkowi téjże kapituły. Po nominowaniu i zatwierdzeniu nowego biskupa, gdy ten złoży już przysięgę na zachowywanie statutów kapitulnych i zwyczajów Kościoła, administrator, wraz z owymi trzema sobie dodanymi członkami kapituły, złoży mu rachunki z pobranych czynszów i poczynionych wydatków. Toż samo uczyni każdy z dzierżawców po szczególe, w obec byłego administratora, w czasie przez biskupa wskazanym. Jeśliby który wyrachować się nie mógł, lub poczynił nieodpowiednie wydatki, obowiązany będzie zwrócić szkodę, a to pod karą klątwy, którą nań ogłosić ma prawo arcybiskup lub biskup. Od tego wyroku nie ma appellacji. — Taką jest ustawa Sprowskiego. Ponowił ją Bern. Maciejowski, na synodzie r. 1607. i Waw. Gembicki na syno. 1621 r., ogólnie zalecając wierne zachowanie statutów prowinc. o wyborze administratora. Wężyk zaś, na syno. r. 1628, polecił dokładne jej wykonywanie we wszystkich szczegółach, jako odpowiadającej potrzebie naszego kraju, mianowicie, aby klucze dóbr biskupich nie były dawane podług starszeństwa, jak się to działo z prestymoniami, lecz ze względu na zdatność członków kapituły w zarządzie ekonomicznym. — Gdy administratorowie zbyt hojnie szafowali dobrami wakujących biskupstw i niepotrzebne czynili wydatki, synod prow. Gembickiego, tit. de Officio Capituli sede vacante, przypomniał im obowiązek oszczędności, oraz klątwę i restytucję. Na pierwszym zaś synodzie Wężyka, tit. de Sede vacan., zabroniono członkom kapituły dóbr biskupich poddzierżawiać, oraz polecono, aby utrzymywali pisarza i włódarza. Zakazano czynić zmian w dobrach, beneficja rozdawać. Kapitule zabroniono podpisywać i pieczętować przywilejów przez biskupa wydanych, a przez nią niepotwierdzonych na 20 dni przed śmiercią biskupa; te bowiem oczekiwać powinny potwierdzenia następcy, inaczej nie miałyby znaczenia i mocy. Tenże synod przykazuje składać biskupowi nowemu rachunki z administracyi, dóbr w ciągu trzech miesięcy. Biskup niezadowolony z nich, powinien je przejrzéć z delegatami kapituły, podług przepisu sob. tryd. Ses. 25. c. 6. de Ref. Pozwolono jednak od wyroku biskupa apellować do wyższej instancji. — Wspomnione konstytucje Sprowskiego i Wężyka, chociaż potwierdzone przez Stolicę Apostol., a tém samém obowiązujące we wszystkich kościołach katedralnych królestwa i w. ks. Litew., co do podziału kluczów dóbr biskupich sede vacante; jednak w wielu katedrach, a szczególniej w krakowskiej nigdy ściśle nie były zachowane. W Krakowie bowiem klucze, czyli dobra stołowe biskupie, rozdzielane były podług starszeństwa i przyjęcia do kapituły, między członków obecnych wyborowi administratora. Ztąd, po śmierci kard. Lipskiego, bisk. krak., zmarłego d. 20 Lut. 1746, stolica biskupia zawakowała, a młodzi kanonicy po dokonanym obiorze administratora w osobie Michała z Granowa Wodzickiego, dziekana i opata komend. wąchockiego, żądali podziału kluczy biskupich dóbr przez wybór, podług ustaw prowincjonalnych wyżej wspomnionych, o co nawet prowadzili proces ze starszymi kanonikami: trybunał S. nuncjatury d. 3 czerw. 1746 r., wydał wyrok przychylny starszym kanonikom, oparty jedynie na starodawnym zwyczaju (Syntagma jur. univ. Reg. Pol. fol. 606). — Również i przepis synodu Węż. nie był ściśle zachowywany, gdyż były administrator rachunki składał nuncjaturze apost., nie zaś biskupowi. Słusznie więc dziwi się temu Zalaszowski (Tract. de Sede vac. p. 137), bo ten synod został potwierdzony przez Stolicę Ap., a więc przepisu jego w praktyce trzymać się wypadało. — Z powyższych zwyczajów i ustaw widzimy, że prawo nasze nie zgadzało się z przepisami powszechnego Kościoła w tém: 1. że administrator djecezji u nas miał nietylko władzę duchowną, ale i nadzór nad dobrami stołu biskupiego; sobór zaś tryd., Sess. 24. c. 16 de Ref., poleca kapitułom wybierać inną osobę do zarządu duchownego, czyli administratora, a inną, jedną lub więcej, do gospodarowania majątkiem doczesnym, czyli ekonomów. 2. Administrator, po porozumieniu się z kapitułą, mógł był nominatowi biskupowi dać pewną summę pieniędzy z dóbr biskupich, na opędzenie wydatków w Rzymie, chociaż c. Nosti, de elect. zabrania nominatom mieszać się w rządy duchowne i świeckie, przed otrzymaniem potwierdzenia od Papieża. Wyznać jednak należy, że biskupi nasi z tego przywileju nie korzystali, ponosząc koszta swego zatwierdzenia z własnej kieszeni. 3. Również rok łaski (annus gratiae, ob.) nie był ściśle zachowywany, i z wakujących katedr raczej członkowie kapituły, nie zaś przyszli biskupi korzystali. — W ostatnich czasach Rplitej widzimy usiłowania ku zbliżeniu się do przepisów soboru tryd. Przykład tego dała kapituła płocka r. 1729, z biskupem swym Jędrz. Stan. Załuskim zawierając konkordat, który r. 1731 przez Klem. XII potwierdzony został i wydrukowany przy synodzie tegoż bisk. r. 1733. Na mocy tej umowy, kapituła w ośm dni od śmierci biskupa wybiera administratora i oddaje mu tylko władzę duchowną: nie może on przyjmować obowiązków deputata na trybunał; do pomocy zaś, powinien wybrać sobie dwóch surrogatów, do Płocka i Pułtuska. Co zaś do nadzoru dóbr stołu bisk., temi zarządzać miało dwóch ekonomów, czyli administratorów w rzeczach doczesnych, których kapituła wybierać była powinna tegoż samego dnia, co i administratora djecezji. Dochody z dóbr bisk. miały być dzielone na trzy części: dwie z nich dla przyszłego biskupa, a trzecia dla kapituły, a to w ten sposób, iż ją rozdzielano na cztery części: trzy z nich po równo idą na tych tylko członków, którzy byli obecni przy obiorze administratora, a czwarta znowu dzieliła się na dwie, z których jedną brał administrator djec., a drugą owi dwaj ekonomowie. Prócz tego, należeli do podziału, jaki brali inni członkowie kapituły. Na opędzenie zaś wydatków kancellarji tak w Płocku, jak w Pułtusku, administrator odbierał summę tysiąc tynfów, przez żydów w djecezji płockiej corocznie biskupowi opłacaną. — Wkrótce kapituła kujawska poszła w ślady płockiej i r. 1743 d. 11 Stycz. z bis. Czapskim zawarła konkordat prawie tej samej treści, co płocki. Potwierdził go Benedykt XIV 7 Kwiet. 1745. Ponieważ jednak dobra biskupie rozleglejsze były, obierano więc trzech ekonomów, t. j. na Kujawy, na Pomorze i na Wolbórz z dobrami w Piotrkowskiém. Te same ich prawa i obowiązki, co w kapitule płoc., i ten sam podział co do wynagrodzenia; lecz administratorowi nic nie naznaczono na kancellarję. Ta jeszcze zachodzi różnica, że kapituła kuj. zostawiła sobie trzecią część nietylko przypadających przyszłemu biskupowi, ale nadto z tych, które poprzedniemu, t. j. ustępującemu, lub jego spadkobiercom (annus gratiae) miały być wypłacone. — Dzisiaj, gdy biskupi nie posiadają majątków ziemskich, władza administratorów odnosi się tylko do spraw duchownych i zarządu kościelnego. Przy kapitułach został wybór, a przy rządzie zatwierdzenie onego. Za trudy zarządu pobierają z funduszów po duchownych rs. 3,000 rocznie. — Obrany administrator powinien ogłosić duchowieństwu i ludowi objęcie rządów, oraz wydać okólnik o śmierci biskupa i jego pogrzebie, i nabożeństwo uroczyste za duszę nieboszczyka po djecezji naznaczyć. Władzę administratora określa prawo kanon. Ogólnie mówiąc, może on wszystko, co biskup ratione jurisdictionis. Wyłącznie do osoby biskupa przywiązane przywileje nie przechodzą na niego, bo i kapituła używać ich nie może. Tak np. biskup krak. był kanclerzem akademii krak., a więc sam tylko, lub przez swego podkanclerzego, mógł wydawać pozwolenie posuwania na doktorat w jakimkolwiek fakultecie. Ten przywilej, jako osobisty, nie przechodziłby na kapitułę i administratora, gdyby Urban VIII nie był tej łaski rozciągnął i na kapitułę krak., przez bullę wydaną w Awenionie r. 1364 (Zalaszowski tom I. Juris Reg. Pol. lib. 1. tit. 21. §. De Acad. Crac.). Obowiązki jego nie dają mu prawa do pierwszego miejsca w kapitule, jeśli go nie ma zkądinąd. Paweł, biskup laodycejski, suffragan i kanonik krak., zostawszy administratorem biskupstwa krak., upominał się o pierwsze miejsce w kapitule, przywodząc dawne zwyczaje. Kapituła na zebraniu ogólnem 30 Wrześ. 1606 r. odpowiedziała mu, że jak officjał biskupi nie ma z urzędu swego pierwszeństwa w kapitule, tak i administrator, który jest tylko wikarjuszem generalnym kapituły. Gdy jednak ks. Hier. Reczajski, archidjak. krak., prezes kapituły, ustąpił biskupowi Pawłowi, na czas jego administratorstwa, pierwszeństwa, kapituła zastrzegła, iż nie może to uwłaczać nadal jej prawom, które miéć chcą, aby najstarszy prałat, a w jego nieobecności najstarszy kanonik, głosy zbierał i w kapitule prezydował. O prawach i władzy administratora czytaj Zalaszowskiego: Jus Capituli seu Tractatus novus et absolutus de potestate Capituli sede Episcopali vacante. X. Z. Ch.


  1. Conc. Trid. sess. 24. cap. 16 de Ref.
  2. Zob. art. Wikarjusz Kapitularny. — Sede vacante. — Sede impedita
  3. Zob. art. Wikarjusz Apostolski
  4. Zob. art. Zarząd
  5. Zob. art. Wikaryusz Generalny
  6. Tit. Ne sede vacante aliquia innovet.
  7. Cap. 2. Ne sede vacante aliq. inno.
  8. Concil. Trid. ses. 7 cap. 10 de Ref.