Dzisiaj biegałam po łące

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Dzisiaj biegałam po łące
Pochodzenie Bukiet pieśni światowych
Redaktor Józef Chociszewski
Wydawca Jarosław Leitgeber
Data wydania 1901
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

Dzisiaj biegałam po łące,
Motylów było tysiące,
Bo zawsze i wszędzie
Motylów dość będzie.
Miałam siatkę w mojej dłoni,
Wszakże tego nikt nie wzbroni,
Ukarać motylka,
Co zdradził róż kilka.
Długom była w niepewności,
Którego z tych jegomości
Złapać w moją klatkę,
W bawełnianą siatkę.
Wtem jeden zdala przybywa,
I nigdzie nie odpoczywa,
Tylko raz i trzeci
Do innych róż leci.
A ja dalej za nim gonię,
On poleciał poza błonie,
Alem go spostrzegła
I za nim po biegła.
I znienacka się posuwam,
I siateczkę mą wysuwam.
Stawiam ją powoli,
Już motyl w niewoli.

Wtem się jedna z róż odzywa:
Tak zwodnikom zawsze bywa,
Kto postąpi zdradnie,
Sam w końcu w sieć wpadnie.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.