Dworek (Bełza)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Bełza
Tytuł Dworek
Pochodzenie Dla polskich dzieci
Data wydania 1912
Wydawnictwo „Kultura i Sztuka“
Drukarz Zakład Narodowy
im. Ossolińskich
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
DWOREK

Bieluchny dworek, śliczne pokoje,
O! jakże ciepło w nich bez wątpienia;
Ale czy wiecie, dziateczki moje,
Ilu to ludzi drży bez schronienia?

Każdy pokoik wasz ogrzewany,
To też na zimno nikt nie narzeka,
A u tych biednych, przez wątłe ściany
I wiatr przewiewa i deszcz przecieka.

Tam, obok łoża chorej mateczki,
Co już rok cały jęczy w niemocy,
Z piersią łkającą, biedne dziateczki,
Wzywają kornie wsparcia, pomocy.

Gdy was maleńcy mateczka pieści,
I niby Anioł czuwa nad wami,
Tamta swe dzieci w niemej boleści,
Karmi westchnieniem i poi łzami.


O, pomnij dziatwo, że zawsze trzeba,
Mieniem swem biednych obdzielać braci,
A za podany biednym kęs chleba,
Bóg ci stokrotnie z czasem zapłaci!


Dla polskich dzieci page0108.jpg



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Bełza.