Duma o Roji Witeziu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Skocz do: nawigacja, szukaj


Duma o Roji Witeziu • Władysław Orkan
Duma o Roji Witeziu
Władysław Orkan

W chmurnym osępie czoła,
Jak Noc zwisła nad głębią,
Na wprost słońca na czele pułku jedzie —
Nikto przeznać nie zdoła,
Jakie sny się w nim kłębią,
Jakie boje mrok ze światłem w nim wiedzie?
 
Znów na czele pochodu
Wkracza w wojny rok wtóry —
Któż wie, co się w krwawej drodze przydarzy?
Witeź rycerny z rodu,
A kmieć rolny z natury,
Patrzy w głąb duszy swej posępnej — marzy:
 
Śni sad, zalany słońcem,
Zieleń, kwietne jabłonie,
Dalej rzędy pasieki, roje pszczelne,
W powietrzu jaśniejącem
Zwiewne słodyczne wonie
Unoszące się jak dymy kadzielne.
 
A w tym marzonym sadzie
Miłe wczasy pogodne!
W cieniu drzew kwietnych widzi siebie, własta —
Światło się do stóp kładzie,
Płyną zapachy miodne
I sycą duszę dobrą, jego, Piasta...


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Orkan.