Do miłości (Księgi Trzecie)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


O miłości Fraszki
Do miłości
 • Jan Kochanowski
Do miłości II
O miłości Fraszki
Do miłości

Jan Kochanowski
Do miłości II

 Długoż masz, o Miłości, frasować me lata?
 Czy podobno przed czasem chcesz mię zgładzić z świata?
 Nie tegoć zasłużyły wdzięczne rymy moje,
 Które od umarzłego morza imię twoje
 Rozniosły aż do brzegu murzyńskiej granice,
 Gdzie wieczny znój panuje i wieczne cieplice.
 A ty mię za to zabij, o rozbójca srogi,
 Aby nie tylko Orfeus wysławiając bogi
 Był piorunem trozębym z wysoka przerażon,
 Ale i ja od ciebie za swoję chęć skażon.
 Jednak: abo nie każda krwawa twoja rana,
 Abo znośna niewola u wdzięcznego pana.
 Tak li ty chcesz, tak li to niesie szczęście moje,
 Nie chcę przeć; mam czym cieszyć smutne serce swoje.
 A ty, przebóg, nie zajrzy; gniew li to twój czuję,
 Łaskę li, niech do śmierci tę jednę miłuję!