Do Pepy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Alfred de Musset
Tytuł Poezye
Data wydania 1890
Wydawnictwo Księgarnia Teodora Paprockiego S-ki,
"Biblioteka Romansów i Powieści"
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Bolesław Londyński
Źródło skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
DO PEPY.


Pepo, gdy już noc nastała,
Gdyś się z maską pożegnała,
Gdy przy lampie na kolana
Padasz, nawpół rozebrana;

W chwili, gdy się duch w niemocy
Oddaje na łaskę nocy,
Gdyś gorsecik zdjęła, duszko,
Gdyś zajrzała już pod łóżko;

Gdy sen uśpił wszystkich zgoła,
I na ciebie także woła;
O Pepito, dziewczę hoże,
O czém myślisz w takiéj porze?

Kto wie? Może myślisz, serce,
O książkowéj bohaterce?
Może o tém śnisz w zachwycie,
Czemu kłam zadaje życie?

Może ci się roją góry,
Gdzie się lęgną same szczury;

Może jaki Hiszpan młody,
Może cukry, ślubne gody?

Może czułych wyznań krocie,
W równéj, jak twoja, prostocie?
Suknia, muzyczka wesoła,
Może ja?... Może nic zgoła?...
1831 r.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Alfred de Musset i tłumacza: Bolesław Londyński.