Do Boga (Kniaźnin, 1919)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Dionizy Kniaźnin
Tytuł Do Boga
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron
FRANCISZEK DYJONIZY KNIAŹNIN.
DO BOGA.

Od Ciebie moja niech zabrzmi lira,
Twoją na zawsze strojona wiarą:
Znajoma Tobie myśl moja szczéra
I usta, zgodne z serca ofiarą.
Czem tchnę, co czuję, co mię wzbić może,
Twoja to wola, Twoja moc, Boże!

Uczuciom moim Ty dodaj mocy,
Światła pojęciom, obrazom ducha.
Zaniechasz? gnuśnie mgła ślepej nocy

Ciąży nade mną, gruba i głucha.
Błyśniesz? — aliści, wzbudzony, czuję,
Widzę coś, chwytam, gorę, wzlatuje.

Do Twojej łaski ustawnie wzdycham,
Uroń tę znanej ducha pokorze!
Bez niej ja w czczości więdnę, usycham,
Głowa jak kruchy kwiat na ugorze:
Ale, gdy zrzęsisz hojną jej rosą,
Jak listki z pączka, myśli się wzniosą.

Cóż, kiedy dzielna Twórcy potęga
W bystrym umyśle ogień roznieci!
Posłuszny dowcip, kędy chcesz, sięga,
I cnota przy nim i sława leci.
Zapal — a między gwiazd Twoich kołem
I ja ognistem zabłysnę czołem!

Ale niech pycha Twojego daru
Zna moc i zapał i pęd wysoki.
Ten proszek, coś go z ziemi rozparu
Aż poza jasne wyniósł obłoki,
Utknięty w ostrze ognistej strzały
Truduoż Ci strącić w podziemne skały?...

(Około 1780 r.)



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Dionizy Kniaźnin.