Bożek drewniany

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Bożek drewniany
Pochodzenie Bajki
Księga czwarta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga czwarta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga czwarta jako ePub Pobierz Cała Księga czwarta jako PDF Pobierz Cała Księga czwarta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 217.png


BAJKA  VIII.
BOŻEK DREWNIANY.

Stał posąg Bożka w poganina domu:
Nie dopomagał, nie szkodził nikomu,
Bo był drewniany; więc martwy i głuchy.
Poganin czcił go wszakże, nie tracąc otuchy,
Iż Bóstwo, za rozliczne wierności dowody,
Nie poskąpi mu nagrody.
Bo też codziennie, bez miary,
Sypał dary i ofiary:

Codzień kadzidłem dymiły trójnogi;
Codzień, strojny w wonne kwiecie
I ze złoconemi rogi,
Szedł baran lub wół na jatki;
Słowem, żaden Bałwan w świecie
Tak nie opływał w dostatki.
Choć człowiek nieraz pustki miał w kalecie,
Choć nieraz burza zniszczyła mu plony,
Bez skargi znosił głód, niedolę, trudy,
Byle Bożek uwielbiony
Część swą dostawał jak wprzódy.
Widząc wreszcie, że posąg próśb jego nie słucha,
Człek nabrał ducha,
Rozbił Bożyszcze — i znalazł w niem złoto.
«Precz z moich progów, rzecze, o marna istoto!
Gdym tobie niósł daniny, cóż zyskałem na tem?
Gdym cię strzaskał, skarb dajesz. O Bożku zwodniczy!
Jesteś wiernym obrazem bezrozumnej dziczy,
Co głucha na głos prawdy, korzy się przed batem.»






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.