Delfin i Małpa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Delfin i Małpa
Pochodzenie Bajki
Księga czwarta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga czwarta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga czwarta jako ePub Pobierz Cała Księga czwarta jako PDF Pobierz Cała Księga czwarta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 212.png


BAJKA  VII.
DELFIN I MAŁPA.

Był to, jak mówią, od wieków
Zwyczaj u Greków,
Że dla rozrywki w morskiej podróży,
Brali z sobą na okręta
Małpy i różne zwierzęta.
Raz, okręt taki, wśród burzy,
W pobliżu Aten uderzył o skały.


DELFIN I MAŁPA.

Zatonął; lecz delfiny pląsające w fali,
Rozbitkom ratunek dały.
Nic dziwnego: wszak Pliniusz te zwierzęta chwali
I powiada najwyraźniej,
Że z ludźmi żyją w najszczerszej przyjaźni;
A gdy Pliniusz tak powiada,
Na słowo wierzyć wypada.
Otóż w popłochu, jeden Delfin młody,
Więc nierozważny, dobył Małpę z wody:
Złudzon pozorem, za człeka ją bierze,
Na swój grzbiet dumnie sadowi
I dźwigając głupie zwierzę
Zaczął płynąć ku brzegowi.
Wtem, pyta: «Powiedz, o luba istoto,
Czy z Aten jesteś? — Znają mnie tam wszędzie,
Odrzecze Małpa, i mogę z ochotą
Dopomódz ci w każdym względzie:
Może chcesz wygrać proces w trybunale?
Mam tam krewnych na urzędzie;
Wiedz, że mojej rodzinie przypadły w udziale
Wszystkie zaszczyty: cała miejska rada
Z mych braci, wujów i stryjów się składa;
Nawet i ja do rządów mięszam się potrosze.
— Dzięki ci, rzecze Delfin; lecz powiedz mi, proszę:
A Pireus? nie znam go, lecz słyszałem wiele...
— Co, poczciwy Pireus? myśmy przyjaciele,
Przerwie Małpa; dziś nawet z obiadem mnie czeka.»
Pomylił się zwierz głupi w kłamliwym zapędzie

I wziął nazwę przystani za imię człowieka.

Takich ludzi pełno wszędzie:
Któż z nas owych kłamców nie zna,
Co dla omamienia gminu
Pocztą jeżdżą do Londynu
A okrętem aż do Drezna?
Chiny, Peru, Egipt, Chili,
Wszystko znają, wszędzie byli;
A nie wiedzą ani słowa,
Gdzie Kraków lub Częstochowa.

Delfin spojrzał zdziwiony i zaśmiał się szczerze:
Lecz widząc, że uwiedzion człowieczą postawą,
Wyciągnął z morza tylko bezrozumne zwierzę,
Dał nurka, strącił Małpę i popłynął żwawo
Naprawić swą pomyłkę i ratować ludzi,
Klnąc się, że już go nigdy czczy pozór nie złudzi.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.