Bajki i przypowieści (1856)/Pszczoły

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ignacy Krasicki
Tytuł Bajki i przypowieści
Data wydania 1856
Wydawnictwo Kazimierz Józef Turowski
Drukarz Karol Pollak
Miejsce wyd. Sanok
Indeks stron
CLXXIV. PSZCZOŁY.

Rozum się rozpościera, to przywilej wieku,
I nie tylko w człowieku,
Ale już i zwierzęta, chociaż pism nie kreślą,
Głęboko myślą.
Pszczoła do mędrca zawędrowała,
A gdy go mówiącego żarliwie słyszała,
Zapomniawszy o kwiatach, co na oknie stały,
Na to swój umysł natężyła cały,
Aby pojąć, co on gada.
Z nauki rada
Bez miodu lecz z rozumem do roju przybyła,
I jako mądr[a][1] tem się zatrudniła,
Jakby to polepszyć, lepiej usposobić,

Zgoła, nową rzecz zrobić.
Gdy się więc zeszły, na pierwszym wniosku
Radziła nie robić wosku.
Bo wiele kosztuje i człek go podrzyna.
Druga odmiany przyczyna,
Że miód zbyt słodki wydarza straty,
Omijać kwiaty.
Z ziół się obejsć użytkiem,
Rzeczpospolite niszczą się zbytkiem,
A nowość im bardziej szkodzi. —
Rzekła matka: Niech was to nie zwodzi,
Co próżne mędrków roją mozoły.
Bez miodu, wosku nie będą pszczoły.
Próżna jest i szkodliwa na człowieka zmowa,
Prawda, my go karmimy, ale on nas chowa,
Niech więc tak będzie, jak było od wieka:
Człowiek dla pszczoły, a pszczoła dla człeka.


Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Tekst oryginału nieczytelny.